Niedobra zmiana w oświacie? Mogło być inaczej

 

Referendum szkolnego nie będzie

 

Tak 20 lipca br. zadecydował Sejm głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, odrzucając obywatelski wniosek o rozpisanie referendum szkolnego. Tym samym większość sejmowa wyrzuciła do kosza ponad 910 tys. podpisów.

 

Komitet referendalny powstał 31 stycznia br., dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę nowego prawa oświatowego. W ciągu trwającej zaledwie dwa miesiące akcji zbierania podpisów ponad 910 tys. Polaków i Polek wyraziło poparcie dla idei przeprowadzenia referendum w sprawie reformy. Proponowane pytanie referendalne brzmiało: „Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?”.

 

Podpisy zostały złożone w Sejmie 20 kwietnia, ale dopiero po trzech miesiącach marszałek Marek Kuchciński (PiS) skierował wniosek referendalny pod obrady. Posłowie zajęli się nim 20 czerwca w nocy, wówczas marszałek Sejmu nie zgodził się na wystąpienie Doroty Łobody z ruchu „Rodzice przeciwko reformie edukacji”, zastępcy pełnomocnika Komitetu referendalnego. Posłowie PiS nie zdecydowali się na odrzucenie wniosku już na samym początku, tuż przed uroczystym zakończeniem roku szkolnego. Wniosek trafił do Komisji Ustawodawczej. Po czterech miesiącach od złożenia inicjatywy w Sejmie, 20 lipca br., posłowie zdecydowali ostatecznie, że referendum nie będzie.

 

ZOBACZ:

>> Strona poświęcona inicjatywie referendalnej

>> Wyniki głosowania w Sejmie 20 lipca br.

>> Indywidualne wyniki głosowania