Wywiad Tygodnia: Zmiany po omacku

Z dr. hab. Jackiem Pyżalskim, adiunktem w Instytucie Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi, rozmawia Piotr Skura

Urlop dla poratowania zdrowia – to dobre czy złe rozwiązanie?

– Rozwiązania w szczególny sposób traktujące zdrowie nauczycieli są na pewno potrzebne. Urlop dla poratowania zdrowia skonstruowany w ten sposób, by można go było łatwo otrzymać, bez obiektywnych kryteriów, rzeczywiście mógł się okazać problemem. Dlatego sensowne wydaje się zaostrzenie reguł, np. założenie, że nauczyciel musi otrzymać orzeczenie od lekarza medycyny pracy. Z drugiej strony zaostrzanie zasad przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia nie ma sensu bez zbudowania systemowych rozwiązań dotyczących dbałości o zdrowie psychiczne nauczycieli.

 

To naprawdę tak duży problem?

– Zarówno polskie, jak i międzynarodowe badania pokazują, że zawód nauczyciela należy do tych, w których szczególnie ważne jest zdrowie psychiczne – przecież ci ludzie pracują z dziećmi. Nauczyciel mający problemy ze zdrowiem, a szczególnie zdrowiem psychicznym, będzie pracował w sposób, który negatywnie odbije się na uczniu. Kiedy więc zaczynamy myśleć o modyfikowaniu różnego rodzaju rozwiązań, jak urlop dla poratowania zdrowia, warto się zastanowić, czy nie powinniśmy się zająć rozwiązaniami, które są obecne w innych krajach. Jeśli modyfikujemy urlop zdrowotny, to koniecznie proponując rozwiązania systemowe, np. odpowiedni sposób szkolenia nauczycieli, sposób monitorowania różnych problemów, z jakimi styka się nauczyciel, system wsparcia osób, które na jakimś etapie kariery z różnych powodów nie radzą sobie z wykonywaniem obowiązków zawodowych.

(...)

Cała rozmowa tylko w Głosie nr 10/2013