(25.01) Nie "czternastka", ale dodatek uzupełniający. ZNP odpowiada Dziennikowi Gazecie Prawnej

"Nauczyciele dobijają gminy czternastą pensją" - taki tytuł "krzyczy" z pierwszej strony dzisiejszego numeru "Dziennika Gazety Prawnej". "Dziennikowi" chodzi o wypłaty dodatków uzupełniających dla nauczycieli, ale nazywa to czternastą pensją. "Dziennik" pisze nieprawdę - wyjaśnia ZNP i dodaje "nie ma czternastej pensji w oświacie".

 

Tak rodzi się kolejny mit krzywdzący nauczycieli. Dotychczas słyszeli, że mają dwa miesiące wakacji, 18-godzinny tydzień pracy, a Karta Nauczyciela czyni z nich "święte krowy" oświaty. Teraz usłyszeli, że mają "czternastkę"...

 

"Czternastka" brzmi tyleż chwytliwie, co nieprawdziwe. Pod tym hasłem kryją się dodatki uzupełniające, które wypłacane są w sytuacji, gdy samorządy zaniżały w poprzednim roku wynagrodzenia nauczycielskie, czyli płaciły mniej niż powinny zgodnie z Kartą Nauczyciela. A zatem fakt, że teraz bedą musiały wypłacać uzupełnienia nie jest dla nich niczym chwalebnym.

 

ZNP tak to wyjaśnia na swojej stronie internetowej:

Nowelizacja ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2009 r. ust. 1 poz.1) wprowadziła nowy artykuł (art.30a Karty Nauczyciela), który zobowiązuje organ prowadzący do obliczenia kwoty różnicy między wartościami średniego wynagrodzenia określonymi przepisami Karty Nauczyciela a wartościami średniego wynagrodzenia uzyskiwanego na terenie danej jednostki samorządu terytorialnego oraz obliczenia i wypłacenia nauczycielom na tej podstawie dodatku uzupełniającego.

 

Wyliczona kwota różnicy dzielona jest między nauczycieli zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez jednostkę samorządu terytorialnego i wypłacana w terminie do końca danego roku w formie jednorazowego dodatku uzupełniającego ustalanego proporcjonalnie do osobistej stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela, zapewniając osiągnięcie średnich wynagrodzeń na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, o których mowa w art.30 ust.3 KN, w danej jednostce samorządu terytorialnego (art.30a ust.3 KN).

 

Dodatek uzupełniający jest wynagrodzeniem o wyjątkowym charakterze. Dodatek uzupełniający nie jest „typowym” składnikiem wynagrodzenia nauczycieli ani też innym świadczeniem wynikającym ze stosunku pracy, takim jak np. dodatkowe wynagrodzenie roczne. Należy zauważyć, że dodatek uzupełniający nie przysługuje nauczycielowi w związku z nieosiągnięciem przez tegoż nauczyciela średnich wartości wynagrodzenia w ramach jego stosunku pracy, tylko w związku z nieosiąganiem tychże średnich wartości na danym poziomie awansu zawodowego - w skali organu prowadzącego. Dodatek uzupełniający nie jest więc związany wprost ze stosunkiem pracy konkretnego nauczyciela (tak jak dodatek funkcyjny, stażowy, za warunki pracy etc.), lecz z faktem wystąpienia kwoty różnicy, o której była mowa powyżej.

Konieczność wypłaty dodatku uzupełniającego występuje tylko w sytuacji, kiedy organ prowadzący szkołę w drodze analizy ustalił kwotę różnicy między wydatkami faktycznie poniesionymi na wynagrodzenia nauczycieli w tym roku a iloczynem średniorocznej liczby nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego oraz średnich wynagrodzeń nauczycieli, o których mowa w art.30 ust.3 KN, ustalonych dla danego roku (art.30a ust.2 KN).

 

To oznacza, że obowiązek wypłaty dodatku uzupełniającego powstaje wyłącznie wtedy, gdy organ prowadzący w roku poprzednim nie wypłaci nauczycielom średnich wynagrodzeń w wysokości określonej w art. 30 ust. 3 KN. W związku z tym jest to jedynie zwrot tego, czego samorząd nie wypłacił nauczycielom, mimo ustawowego obowiązku. Dodatek uzupełniający pełni więc funkcję kompensacyjną. Nie przysługuje on nauczycielom corocznie, lecz tylko wtedy, gdy okaże się, że organ prowadzący wydał na wynagrodzenia mniej niż powinien zgodnie z prawem.

(DK, GN)