(4.02) Ministerstwo Finansów chciałoby pozbawić egzaminatorów dodatkowego wynagrodzenia

 

Ministerstwo Finansów chciałoby takiej zmiany przepisów, żeby egzaminatorzy nie otrzymali wyższych stawek za swoją pracę. Wszystko po to, by zaoszczędzić na tej grupie nauczycieli 3,9 mln zł

 

Zgodnie z projektemt rozporządzenia MEN w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wyższe stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli powinny doprowadzić do podwyższenia stawek dla egzaminatorów za ich pracę podczas egzaminu gimnazjalnego, egzaminu maturalnego, egzaminów eksternistycznych i egzaminów zawodowych. Zgodnie z art. 22 ust. 2 pkt. 13 ustawy o systemie oświaty, wysokość stawek dla egzaminatorów jest bowiem uzależniona od minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego. Jeżeli więc wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego idzie w górę, to podwyżka należy się też egzaminatorom. Ministerstwo edukacji policzyło, że po wprowadzeniu 5-procentowej podwyżki dla nauczycieli od stycznia 2019 r., na wyższe stawki dla egzaminatorów powinno się zagwarantować dodatkowo 3,9 mln zł.

 

Przeciwko temu zaprotestowało jednak Ministerstwo Finansów. "Należy podkreślić, że decyzja Rady Ministrów o podwyższeniu kwoty bazowej dla nauczycieli o 5 proc. od 1 stycznia 2019 r. nie musi automatycznie skutkować zwiększeniem wydatków budżetowych związanych z wynagradzaniem egzaminatorów" - napisał w stanowisku MF do projektu rozporządzenia wiceminister finansów Tomasz Robaczyński. Jego zdaniem, styczniowa podwyżka "ma bowiem na celu przede wszystkim wzrost wynagrodzeń nauczycieli realizujących zadania dydaktyczno-wychowawcze bezpośrednio z uczniami i wychowankami w szkołach i placówkach oświatowych".

 

Jak wynika z pisma Robaczyńskiego, w ocenie Ministerstwa Finansów, praca nauczycieli-egzaminatorów nie zasługuje na to, by ją lepiej wynagradzać. Dlatego nie należy rezerwować dodatkowych 3,9 mln zł na wynagrodzenie egzaminatorów w budżecie państwa. "Mając na uwadze, iż wysokość stawek ww. egzaminatorów jest zależna od minimalnej stawki wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego, w przypadku braku możliwości wygospodarowania odpowiednich środków przez resort edukacji w ramach wyznaczonego limitu wydatków, konieczne będzie wprowadzenie zmian do rozporządzenia w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów (...) w taki sposob, aby należności wypłacane egzaminatorom pozostały na obecnym poziomie, nie powodując zwiększenia wydatków z tego tytułu".

 

Do na to MEN? Anna Zalewska odpisała Ministerstwu Finansów, że wydatki, o których mowa "zostaną sfinansowane w ramach środkow zaplanowanych w części 30 budżetu państwa". To ta część budżetu, z której finansuje się zadania z zakresu oświaty i wychowania, edukacyjnej opieki wychowawczej oraz zadania ujęte w planie finansowym MEN. To oznacza, że pieniądze dla egzaminatorów Anna Zalewska spróbuje poszukać w budżecie ministerstwa.

 

(PS, GN)