(18.01) Pracownicy zarabiają coraz więcej. Ale nie w oświacie

 

Przeciętne miesieczne wynagrodzenie brutto w grudniu 2018 r. wyniosło 5274 zł i w ciągu roku wzrosło o 6,1 proc. Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego to zaledwie 2/3 tej kwoty

 

GUS opublikował dane na temat przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2018 r. Wynika z niego, że przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce wzrosło w grudniu - w porównaniu z grudniem 2017 r. - o 6,1 proc. i wyniosło 5274 zł. Tylko między styczniem a grudniem 2017 r. pensje poszły w górę o 7,1 proc.

 

Na tym tle nauczycielskie pensje wyglądają mizernie. W grudniu 2018 r. Stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego w poszczególnych grupach nauczycieli wynosiły:
stażysta - 2 417 zł
kontraktowy - 2 487 zł
mianowany - 2 824 zł
dyplomowany - 3 317 zł

 

To oznacza, że w grudniu 2018 r. pensja zasadnicza stażysty stanowiła zaledwie 45 proc. wynagrodzenia średniego w gospodarce, kontraktowego - 47 proc., mianowanego - 53 proc., a dyplomowanego - niecałe 63 proc.

 

Zaproponowane przez MEN w projekcie rozporządzenia płacowego stawki obowiązujące od 1 stycznia 2019 r. są niewiele wyższe i wynoszą dla:
stażysty - 2538 zł, czyli o 121 zł więcej niż obecnie
kontraktowego - 2611 zł, czyli o 124 zł więcej niż obecnie
mianowanego - 2965 zł, czyli o 141 zł więcej niż obecnie
dyplomowanego - 3483 zł, czyli o 166 zł więcej niż obecnie

 

Wówczas wynagrodzenie zasadnicze w przypadku stażysty będzie wynosiło 48 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce, kontraktowego - 49 proc., mianowanego - 56 proc., a dyplomowanego - 66 proc.

 

Warto zaznaczyć, że nauczyciele - mimo obietnic szefowej MEN Anny Zalewskiej - nie otrzymali jeszcze obiecanych podwyżek. Pieniądze na ich konta wpłyną w ciągu trzech miesięcy od opublikowania ustawy budżetowej na 2019 r., czyli nawet w maju br.

 

Jednocześnie nauczyciele od 1 stycznia br. stracili już:
* prawo do lokalu mieszkalnego na terenie gminy – dotyczyło to nauczycieli zatrudnionych na wsi i w miastach do 5 tys. mieszkańców;
* dodatek mieszkaniowy – korzystało z niego 186 tys. pedagogów mieszkających na wsi i w małych miastach (MEN oszczędziło 129 mln zł rocznie);
* możliwość korzystania z urlopu dla poratowania zdrowia na dotychczasowych zasadach – oszczędności wyniosą 137 mln zł rocznie (od 2019 r.).

 

Od 1 września br. nauczyciele stracili natomiast:
* dodatek na zagospodarowanie w wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia zasadniczego – dotyczy to nauczycieli kontraktowych, a więc początkujących w zawodzie (ministerstwo zaoszczędzi ok. 5 mln zł rocznie);
* dotychczasowe możliwości awansowania w zawodzie. Według nowych zasad uzyskanie najwyższego stopnia awansu (nauczyciel dyplomowany) będzie trwać średnio o pięć lat dłużej (wydłużenie ścieżki awansu z 10 do 15 lat). To oznacza, że dłużej trzeba będzie czekać na zwiększenie wynagrodzenia w związku z uzyskaniem kolejnego stopnia awansu. Budżet państwa już w 2019 r. zaoszczędzi na tym 23 mln zł, od 2021 r. – setki milionów złotych rocznie, a od 2023 r. co roku oszczędności z powodu zmian w awansie zawodowym wyniosą około 1 mld zł!

 

(PS, GN)