Zajęcia ruchowe w edukacji wczesnoszkolnej

 

Sport zostaw innym

 

Pierwszy etap edukacyjny jest dla dzieci zderzeniem z nową rzeczywistością. Kończy się styl edukacji przedszkolnej, rozpoczyna wtłaczanie młodego człowieka w dużo bardziej restrykcyjne ramy życia szkolnego

 

 

Wśród licznych bloków edukacyjnych jest również jeden nazwany wychowaniem fizycznym. Często niesłusznie uważany za trudny do prowadzenia i przez to marginalizowany. W tym miejscu pragnę zwrócić się szczególnie do osób niezwiązanych stricte ze sportem i wychowaniem fizycznym, ale prowadzących ten przedmiot – między innymi wychowawczyń klas I-III. Z moich prywatnych obserwacji i rozmów z nauczycielami edukacji wczesnoszkolnej wynika jasno i niezbicie, że wychowanie fizyczne nie należy do ich ulubionych bloków tematycznych. Dzieci są rozbiegane, a także

 

o wiele bardziej hałaśliwe

niż podczas zajęć realizowanych w szkolnych ławkach. Dzieci muszą opuścić własną strefę komfortu, czyli doskonale znaną salę lekcyjną, a nauczyciel musi zabrać gwizdek i choćby obuwie sportowe. To zrozumiałe, że nie każdy musi czuć się w takiej sytuacji komfortowo.

 

 

(...)

 

Mariusz Rzeszotek

 

Tekst jest fragmentem książki „Sukces wychowania” Mariusza Rzeszotka, wyd. Difin, Warszawa. Autor jest doktorem nauk o kulturze fizycznej i inżynierem zarządzania oraz nauczycielem i trenerem. Publikujemy część rozdziału 6 „Zajęcia ruchowe w edukacji wczesnoszkolnej”. Tytuł i wybór śródtytułów – od redakcji Głosu. Książka ukazała się w październiku 2018 r. pod patronatem medialnym Głosu Nauczycielskiego. Recenzję „Sukcesu wychowania” zamieściliśmy w GN nr 51-52 z 19-26 grudnia ub.r.