Anna Zalewska na widok ZNP opuściła negocjacje. Wróciła, ale z pustymi rękoma…

Jak żyć za 1930 zł?

 

Minister Anna Zalewska niespodziewanie opuściła zorganizowane przez siebie spotkanie z nauczycielskimi związkami. Razem z nią z sali wyszli przedstawiciele „Solidarności”. Tak wyglądały „negocjacje” płacowe z MEN

 

 

– Pani minister, jak żyć za 1930 zł netto miesięcznie? – to pytanie zadała Annie Zalewskiej młoda nauczycielka, która wraz z delegacją Związku Nauczycielstwa Polskiego pojawiła się na zorganizowanych przez MEN negocjacjach płacowych. – Nie odpowiem na to pytanie – usłyszała z ust szefowej MEN.

Tą krótką wymianą zdań można podsumować czwartkowe (10 stycznia br.) negocjacje w sprawie podwyżek w oświacie, na które do Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” im. Andrzeja Bączkowskiego w Warszawie zaprosiła nauczycieli minister Zalewska. Szefowa MEN wystosowała zaproszenie do ZNP, Forum Związków Zawodowych i oświatowej „Solidarności”.

Na czwartkowym spotkaniu Związek Nauczycielstwa Polskiego reprezentował cały Zarząd Główny, którego członkowie przybyli do „Dialogu” ubrani w żółte kamizelki. ZNP chciał w ten sposób nie tylko zaalarmować, że

 

sytuacja w oświacie jest dramatyczna,

ale też odpowiedzieć na wielomiesięczne próby ignorowania Związku przez rządzących. Mimo kilkukrotnych zaproszeń premier Mateusz Morawiecki odrzucał prośby i apele ZNP o spotkanie (współpracownicy premiera twierdzili, że nie ma czasu). Także minister edukacji unikała rozmów ze Związkiem. Dlatego na negocjacjach pojawił się cały ZG ZNP w ok. 70-osobowym składzie.

 

 

(...)

 

Piotr Skura

 

Cały tekst - GN nr 3 (e-wydanie)