(16.01) Propozycje MEN dla nauczycieli - co na to ZNP?

 

Według ZNP, propozycje MEN przedstawione związkom zawodowym na spotkaniu 10 stycznia br. są zbyt ogólne, żeby można je było merytorycznie ocenić. Związek oczekuje przedstawienia założeń aktów prawnych oraz źródeł finansowania proponowanych rozwiązań

 

10 stycznia br. szefowa MEN Anna Zalewska w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" im. A. Bączkowskiego w Warszawie spotkała się z przedstawicielami ZNP, Forum Związków Zawodowych i oświatowej "Solidraności". Po burzliwej pierwszej części, w czasie której Zalewska opuściła zorganizowane przez siebie negocjacje, nastąpiła druga część, gdzie minister edukacji przedstawiła związkom kilka propozycji.

 

Oto one:
- coroczne uzgadnianie regulaminów wynagradzania nauczycieli na poziomie samorządu terytorialnego,
- ograniczenie szkolnej biurokracji, zlecenie badań, które prowadzone będą przez IBE,
- zwiększenie puli liczby godzin do dyspozycji dyrektora,
- dodatek za wyróżniającą pracę dla każdego nauczyciela,
- przyznanie stażystom bliżej nieokreślonego dodatku "na start" (od 2020/21 r.).

 

Anna Zalewska zwróciła się też do partnerów społecznych o przysłanie ministerstwu edukacji opinii na temat powyższych propozycji.

 

Według ZNP, kluczowym postulatem jest zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli o 1000 zł na etat, aczkolwiek Związek "z zadowoleniem przyjmuje kierunek proponowanych zmian". Szczególnie, że Anna Zalewska już pozbawiła nauczycieli niektórych dodatków (np. na zagospodarowanie) oraz wydłużyła awans zawodowy.

 

"Zbyt duży stopień ogólności proponowanych przez resort edukacji rozwiązań, jak również brak wskazania w budżecie na oświatę i wychowanie środków finansowych przeznaczonych na ich realizację, nie pozwala odnieść się w sposób merytoryczny  do przedstawionych propozycji" - czytamy w opinii ZNP.

 

Związek zadeklarował jednak "gotowość do rozmów" i oczekuje przedstawienia założeń do projektów aktów prawnych oraz źródła finansowania proponowanych rozwiązań.

 

ZNP oczekuje też propozycji dotyczących rozprawienia się z patologiami, jakie narosły po nieudolnej likwidacji tzw. godzin karcianych. Po wprowadzeniu w zamian tzw. godzin statutowych nauczyciele w wielu szkołach i placówkach oświatowych są zmuszani do bezpłatnej pracy w wymiarze większym niż wcześniej, gdy obowiązywały "godziny karciane". "Widzimy konieczność zmiany zapisów zawartych w art. 42 ust. 2 pkt 2 ustawy Karta Nauczyciela. Dzisiejsza regulacja powoduje, że w dalszym ciągu, mimo likwidacji tzw. karcianej godziny, nauczyciele w ramach zajęć statutowych realizują bezpłatne godziny. Propozycja dotycząca zwiększenia liczby godzin do dyspozycji dyrektora nie wyeliminuje zjawiska bezpłatnych godzin realizowanych przez nauczyciela bez zmiany ustawy, o którą postulowaliśmy" - podkreślono w opinii.

 

(PS, GN)