(16.01) ZNP: Stawki wynagrodzenia zasadniczego w górę

 Zapisana w projekcie rozporządzenia płacowego podwyżka wynagrodzenia zasadniczego o 5 proc. jest nie do zaakceptowania. Gdyby przyjęto propozycję ZNP, średnia stawka wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego wyniosłaby 4617 zł - uważa Związek Nauczycielstwa Polskiego

 

ZNP przesłał ministerstwo edukacji opinię do projektu rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy.

 

Według ZNP, zapisana w projekcie rozporządzenia 5-procentowa podwyżka jest nie do zaakceptowania, a MEN powinien zwiększyć kwotę bazową określoną dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej o 1000 zł. W ten sposób kwota bazowa wyniosłaby nie - jak proponuje rząd - 3045 zł, ale 4045 zł. Na tej podsatwie średnie stawki wynagrodzenia nauczycieli powinny wynosić:
*    dla nauczyciela stażysty (100 proc. kwoty bazowej) – 4.045,21 zł,
*    dla nauczyciela kontraktowego (111 proc. kwoty bazowej) – 4.490,18 zł,
*    dla nauczyciela mianowanego (144 proc. kwoty bazowej) – 5.825,10 zł,
*    dla nauczyciela dyplomowanego(184 proc. kwoty bazowej) – 7.443,18 zł.

 

Średnie stawki samego wynagrodzenia zasadniczego zaś:
*    dla nauczyciela stażysty – 3282,28 zł,
*    dla nauczyciela kontraktowego – 3443,51 zł,
*    dla nauczyciela mianowanego – 3892,33 zł,
*    dla nauczyciela dyplomowanego – 4617 zł.

 

Tymczasem zgodnie z projektem rozporządzenia, od 1 stycznia 2019 r. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym wyniosą (BRUTTO) w przypadku:
* stażysty - 2538 zł, czyli o 121 zł więcej niż obecnie
* kontraktowego - 2611 zł, czyli o 124 zł więcej niż obecnie
* mianowanego - 2965 zł, czyli o 141 zł więcej niż obecnie
* dyplomowanego - 3483 zł, czyli o 166 zł więcej niż obecnie

 

ZNP jest zwolennikiem utrzymania systemu średniego wynagrodzenia opartego o kwotę bazową określaną corocznie w ustawie budżetowej i o wskaźniki procentowe dla każdego stopnia awansu zawodowego nauczycieli (MEN jakiś czas temu proponował likwidację średnich). Jednak z katalogu składników wchodzących w skład średniego wynagrodzenia powinny zostać wyłączone: godziny ponadwymiarowe, odprawy emerytalno-rentowe, odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy, nagrody jubileuszowe oraz dodatki za warunki pracy. "Wyłączenie powyższych składników spowoduje skutek w postaci zwiększenia udziału procentowego wynagrodzenia zasadniczego w średnim wynagrodzeniu. Jest to postulat Związku Nauczycielstwa Polskiego od wielu lat" - czytamy w opinii ZNP.

 

Związek zauważył też, że proponowane przez MEN stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego w niektórych grupach nauczycieli są niższe od kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę lub równe albo też jedynie nieco przewyższają pensję minimalną.

 

"Zaproponowany wzrost wynagrodzenia zasadniczego, a zwłaszcza sposób jego finansowania ze zlikwidowanych składników wynagrodzenia nauczycieli, ograniczonych etatów, wydłużenia ścieżki awansu zawodowego,  zdaniem ZNP uwłacza godności zawodu nauczyciela" - podkreślono w opinii. I dalej: "Zawód nauczyciela jest zawodem zaufania społecznego, wobec którego zostały zakreślone wysokie standardy etyczne, jak również wymogi dotyczące kwalifikacji oraz konieczność nieustannego doskonalenia zawodowego. Za szczególnymi wymogami dotyczącymi standardów wykonywania zawodu nauczycielskiego nie idzie jednak troska o należyte wynagradzanie nauczycieli. Niestety – wskazanie, że w sześciu przypadkach stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli są niższe niż kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, ukazuje lekceważący stosunek kolejnych ekip rządowych do zawodu nauczyciela".

 

Związek jest też przekonany, że do rozporządzenia płacowego należy wprowadzić minimalne stawki dodatków: motywacyjnego, funkcyjnego oraz za warunki pracy. Obecnie bowiem wysokość tych dodatków określa samorząd i znacząco się one od siebie różnią w poszczególnych gminach.

 

Niezbędne są także zmiany w innych dodatkach. "Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego dodatek za trudne warunki pracy powinien być powiązany z realizacją zadania polegającego na prowadzeniu zajęć z dziećmi posiadającymi orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego – w każdej sytuacji, a nie jedynie wtedy, gdy jest ono organizowane w szkole lub przedszkolu specjalnym. Zasada ta powinna dotyczyć pracy w ramach oddziałów integracyjnych i zespołów wczesnego wspomagania" - czytamy w opinii.

 

Związek uważa ponadto, że nauczycielom wychowania przedszkolnego należy zagwarantować prawo do dodatku z tytułu sprawowania funkcji wychowawcy oddziału. "Z utrwalonej linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego  wynika, że wyłączenie wychowawców w przedszkolach z prawa do dodatku funkcyjnego prowadzi do nieuzasadnionego zróżnicowania nauczycieli charakteryzujących się tę samą cechą prawnie relewantną, podczas gdy intencją prawodawcy było jednolite traktowanie wychowawców" - uzasadnił ZNP.

 

(PS, GN)