Rozmowa: Niepokojący raport o autodestrukcji i próbach samobójczych wśród dzieci

Z dr Moniką Sajkowską, prezeską Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

 

Wyniki diagnozy z października i listopada 2018 r. są alarmujące – aż 7 proc. nastolatków miało próbę samobójczą, a okaleczał się co szósty (16 proc.). To nie pierwsza taka diagnoza, jaką przeprowadziliście w polskich szkołach. Czy te wskaźniki rosną?

– Ogólnopolską diagnozę skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci przeprowadziliśmy po raz drugi. W pierwszej edycji, w 2012 r., nie zadawaliśmy pytań dotyczących zachowań autodestrukcyjnych. Dlatego nie ma danych pozwalających ocenić o ewentualne trendy. Natomiast w obu edycjach pytaliśmy młodych ludzi w Polsce o doświadczenia różnych form wiktymizacji. Wskaźniki są alarmujące, bo aż 72 proc. badanych nastolatków doznało w ciągu całego swojego życia jakiejś formy krzywdzenia.

 

Na pewno obserwuje Pani ten problem od lat, czy pojawiają się jakieś niepokojące symptomy mogące wskazywać na ewentualny wzrost zachowań autodestrukcyjnych?

– Skala zaburzeń zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży jest bardzo palącą kwestią. Doświadczenia naszej fundacji pokazują, że  takich problemów jest coraz więcej. Polska jest drugim w Europie krajem pod względem skutecznych samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Na to wszystko nakłada się jeszcze kryzys w psychiatrii dziecięcej w Polsce.

 

Na czym on polega?

– Ta oferta zawsze była uboga i nie była w stanie sprostać potrzebom młodych ludzi w zmieniającej się rzeczywistości. Jeśli dzieci nie dostają specjalistycznej pomocy w pierwszej fazie dysfunkcji zdrowia psychicznego, to problemy się pogłębiają.

(...)

Cały tekst przeczytasz w Głosie nr 1-2/2019 i w e-wydaniu