Pytaj o dowody. Edukacja oparta na badaniach

 

Czy ktoś to zbadał?

 

W serii tej pokażę, że badania efektywności określonych strategii i metod nauczania są możliwe. Co więcej, dysponujemy już ogromną bazą wyników takich badań. Bardzo duża ich część jest łatwo dostępna

 

 

Nauczycielki i nauczyciele chcą być skuteczni w swojej pracy. Zapewne wiele osób nauczających dzieci i młodzież nie robiłaby tego, gdyby nie osobiste przekonanie, że ich praca przynosi pożytek: uczniowie i uczennice zdobywają wiedzę, rozwijają umiejętności, uczą się myśleć samodzielnie, twórczo i krytycznie. Z czego wynika to przekonanie?

Z własnych dobrych doświadczeń w pracy i/lub z wiary w to, że zastosowanie metod nauczania przyswojonych na studiach, podyplomówkach, kursach i szkoleniach po prostu musi przynieść pozytywne efekty. Gdy okazuje się, że nie wszystkim uczniom i uczennicom uczenie się przechodzi łatwo, a ich wyniki nie spełniają nadziei kadry oświatowej pełnej zapału i wiary w możliwości młodego człowieka, szukamy odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje.

Tylko niektórzy dorośli zwalają winę na rodzinne patologie, brak motywacji, popkulturową dewaluację wartości uczenia się i wiedzy. Większość ambitnych pedagożek i pedagogów dostrzega wady systemu edukacji i poszukuje sposobów, by doskonalić proces nauczania. Co jakiś czas ogłaszana jest „edukacyjna rewolucja” (np. neurodydaktyka) albo inna rewelacja (np. nauczanie czytania metodą globalną dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi). Od nauczycielek i nauczycieli wymaga się – także formalnie – innowacyjności w pracy.

 

 

(...)

 

 

Tomasz Garstka

psycholog

 

 

Cały tekst - GN nr 49 (e-wydanie)