(5.12) Rodzicu ucznia z podwójnego rocznika: Pociesz się ulotką!

 

Ulotką dotyczącą rekrutacji do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych ministerstwo edukacji chce uspokoić rodziców młodzieży z tzw. podwójnego rocznika. Według MEN miejsc w szkołach średnich nie zabraknie dla nikogo

 

W liście otwartym do rodziców i opiekunów uczniów klas VIII szkoły podstawowej oraz klas III gimnazjum minister edukacji Anna Zalewska poinformowała, że "za pośrednictwem dyrektorów szkół" dotrze do rodziców ulotka "dotycząca rekrutacji do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych". "To ważny dla państwa moment" - stwierdziła szefowa MEN. Dlaczego? Ponieważ rodzice powinni wraz ze swoimi dziećmi ulotkę przeczytać. "Jestem przekonana, że zawarte w niej informacje będą pomocne. Zapewniam, że szkoły są gotowe na przyjęcie Państwa dzieci – posiadają odpowiednią liczbą sal dydaktycznych i utworzą większą liczbę klas" - podkreśliła Anna Zalewska.

 

Ulotka to nie wszystko, co MEN zrobił dla rodziców uczniów z podwójnego rocznika - już we wrześniu br. do szkół podstawowych i gimnazjów trafił "specjalny plakat dotyczący rekrutacji".

 

W razie, gdyby rodzice mieli jakieś dodatkowe pytania, to powinni je zadać przede wszystkim wydziałom oświaty w samorządach, doradcom zawodowym w szkołach, a także dyrektorom i kuratorom oświaty, którzy "najlepiej znają sytuację szkół w danym rejonie". W kuratoriach działają bowiem punkty konsultacyjne. Pytania można też wysyłać na adres e-mailowy rekrutacja@men.gov.pl

 

A tak w ogóle, to warto porozmawiać z dzieckiem, czy na pewno chce się uczyć w szkole, do której planowało pójść. "Zachęcam do rozmowy z dziećmi na temat ich planów dotyczących wyboru konkretnego profilu szkoły. Z danych wynika, że ponad połowa uczniów decyduje się na naukę w szkołach technicznych i branżowych. Ok. 55 proc. młodych ludzi wybiera kształcenie zawodowe, a 45 proc. decyduje się na liceum ogólnokształcące" - czytamy w liście.

 

"Podczas rozmów ze swoimi dziećmi warto wziąć pod uwagę ich zainteresowania i predyspozycje, a także punktację do szkół, do których będą aplikować. Cennym źródłem informacji o szkołach w regionie są tzw. dni otwarte i targi szkół. Udział w nich będzie pomocny przy wyborze dalszej ścieżki kształcenia" - podsumowała minister edukacji.

 

W połowie listopada br. ujawniliśmy w "Głosie", że według planów MEN, absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych z tzw. podwójnego rocznika w większej niż dotąd liczbie trafią do liceów w mniejszych miastach. Szkoły te dysponują bowiem wolnymi miejscami. Tak wynika z przedstawionego przez MEN projektu rozporządzenia w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2019.

 

Ministerstwo edukacji przygotowuje się do rozwiązania problemu podwójnego rocznika nie tylko pod względem organizacyjnym, ale też finansowym. Jak pokazuje projekt rozporządzenia, resort Anny Zalewskiej uważa, że lekiem na problemy rodzicow i młodzieży będzie skierowanie absolwentów do szkół w mniejszych miejscowościach i ośrodkach. Wprawdzie szkoły te nie cieszą się taką renomą jak placówki w dużych miastach, ale mają wolne miejsca.

 

W podziale subwencji na 2019 r. uwzględniono zwiększenie liczby uczniów szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych dla dzieci i młodzieży w związku z likwidacją gimnazjów i tzw. podwójnym rocznikiem. Dlatego licea otrzymają o 6,81 proc. pieniędzy więcej, technika - o 13,4 proc., a szkoły branżowe I stopnia - o 9,2 proc. Ministerstwo założyło, że do liceów trafi 44,5 proc. absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów, do techników - 40,5 proc., a do szkół branżowych I stopnia - 15 proc. "Ponadto zaproponowano w szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych w powiatach ziemskich zwiększenie liczby uczniów klas I o 10 proc. od 1 września 2019 r. Zakłada się, że w powiatach ziemskich nastąpi wyższy wzrost liczb uczniów klas I szkół ponadpodstawowych niż wynikający z rekrutacji dwóch roczników dzieci, związany z dysponowaniem przez te szkoły wolnymi miejscami" - czytamy w uzasadnieniu. Ministerstwo liczy, że to właśnie do szkół w mniejszych miastach trafi młodzież, dla której zabraknie miejsc w liceach w dużych ośrodkach.

 

Ministerstwo obliczyło też, że młodzież częściej będzie korzystać z internatów i burs (o 11 proc.), co też uwzględniono w podziale subwencji (6 tys. uczniów dodatkowo i 50 mln zł więcej).  

 

W efekcie likwidacji gimnazjów kwota ok. 750 mln zł zostanie przesunięta z budżetów gmin do budżetów powiatów (prowadzących szkoły ponadpodstawowe i ponadgimnazjalne).

 

(PS, GN)