(14.11) Podwójny rocznik do szkół w mniejszych miastach - tak chce MEN

Absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych z tzw. podwójnego rocznika w większej niż dotąd liczbie trafią do liceów w mniejszych miastach. Szkoły te dysponują bowiem wolnymi miejscami - tak wynika z przedstawionego przez MEN projektu rozporządzenia w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2019

 

W przyszłym roku szkolnym szkoły ponadpodstawowe i ponadgimnazjalne staną przed koniecznością przyjęcia wyjątkowo dużej liczby uczniów do klas pierwszych. O problemie tym dyskutuje się od dwóch lat, czyli od początku reformy minister Anny Zalewskiej. Sprawa budzi kontrowersje nie tylko wsród nauczycieli i dyrektorów, ale także rodziców i uczniów, którzy zastanawiają się, czy dla wszystkich chętnych wystarczy miejsca w wybranych szkołach. Szczególnie w placówkach cieszących się dotą dużą renomą. Rodzice protestują, ponieważ obawiają się, że ich dzieci - z powodu decyzji polityków - staną przed dużo trudniejszym zadaniem niż ich koleżanki i koledzy z innych roczników.

 

Ministerstwo edukacji przygotowuje się do rozwiązania tego problemu nie tylko pod względem organizacyjnym, ale też finansowym. Jak pokazuje projekt rozporządzenia w sprawie podziału subwencji, resort Anny Zalewskiej uważa, że lekiem na problemy rodzicow i młodzieży będzie skierowanie absolwentów do szkół w mniejszych miejscowościach i ośrodkach. Wprawdzie szkoły te nie cieszą się taką renomą jak placówki w dużych miastach, ale mają wolne miejsca. W podziale subwencji na 2019 r. uwzględniono zwiększenie liczby uczniów szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych dla dzieci i młodzieży w związku z likwidacją gimnazjów i tzw. podwójnym rocznikiem. Dlatego licea otrzymają o 6,81 proc. pieniędzy więcej, technika - o 13,4 proc., a szkoły branżowe I stopnia - o 9,2 proc. Ministerstwo założyło, że do liceów trafi 44,5 proc. absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów, do techników - 40,5 proc., a do szkół branżowych I stopnia - 15 proc. "Ponadto zaproponowano w szkołach ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych w powiatach ziemskich zwiększenie liczby uczniów klas I o 10 proc. od 1 września 2019 r. Zakłada się, że w powiatach ziemskich nastąpi wyższy wzrost liczb uczniów klas I szkół ponadpodstawowych niż wynikający z rekrutacji dwóch roczników dzieci, związany z dysponowaniem przez te szkoły wolnymi miejscami" - czytamy w uzasadnieniu. Ministerstwo liczy, że to właśnie do szkół w mniejszych miastach trafi młodzież, dla której zabraknie miejsc w liceach w dużych ośrodkach.

 

Ministerstwo obliczyło też, że młodzież częściej będzie korzystać z internatów i burs (o 11 proc.), co też uwzględniono w podziale subwencji (6 tys. uczniów dodatkowo i 50 mln zł więcej).  

W efekcie likwidacji gimnazjów kwota ok. 750 mln zł zostanie przesunięta z budżetów gmin do budżetów powiatów (prowadzących szkoły ponadpodstawowe i ponadgimnazjalne).

 

W jaki sposob MEN zamierza w przyszłym roku podzielić subwencję oświatową? "W celu doprecyzowania sposobu mierzenia skali zadań oświatowych i dostosowania do nich wysokości subwencji, projekt rozporządzenia uzależnia tę wysokość od liczby uczniów przeliczeniowych otrzymanej przez zastosowanie zróżnicowanych wag i wskaźników dla wybranych kategorii uczniów (wychowanków) i określonych typów i rodzajów szkół oraz wskaźnika korygującego, uwzględniającego stopnie awansu zawodowego nauczycieli. Zastosowanie tego wskaźnika umożliwi przekazanie relatywnie wyższych kwot części oświatowej subwencji ogólnej do tych jednostek samorządu terytorialnego, w których udział etatów nauczycieli o najwyższych stopniach awansu zawodowego w relacji do ogólnej liczby etatów nauczycieli jest wyższy niż średnio w skali kraju, co przekłada się na poziom ponoszonych przez poszczególne jednostki samorządu terytorialnego wydatków na wynagrodzenia nauczycieli" - czytamy w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia.

 

Kluczowym wskaźnikiem uwzględnianym przy podziale subwencji jest tzw. finansowy standard A, czyli - w dużym uproszczeniu - średnia kwota naliczana na ucznia. W 2019 r. finansowy standard A ma wynieść ok. 5593 zł i będzie wyższy o 3,4 proc., czyli o 183 zł od tegorocznego wskaźnika.

 

Według zapewnień MEN, w subwencji oświatowej na 2019 r. uwzględniono pieniądze na realizację nowych zadań oświatowych, w tym:
* sfinansowanie skutków finansowych zmian dotyczących liczby etatów nauczycieli oraz awansu zawodowego (w tym również w zakresie dzieci 6-letnich i starszych w wychowaniu przedszkolnym),
* sfinansowanie skutku przechodzącego podwyżki wynagrodzeń nauczycieli od 1 kwietnia 2018 r.,
* sfinansowanie podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli w wysokości 5 proc. od 1 stycznia 2019 r.,
* przesunięcie środków  w wysokość 1 mln 875 tys. zł dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w związku z przejęciem kilku szkół rolniczych.

 

Ministerstwo edukacji wprowadziło ponadto dwie wagi na realizację działań z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej o wartości 0,025 dla szkół podstawowych i gimnazjum (waga P46) i o wartości 0,012 dla szkół ponadpodstawowych (waga P47). Zróżnicowanie wag wynika z różnego odsetka dzieci korzystających z pomocy psychologiczno-pedagogicznej w danym typie szkoły: w szkole podstawowej i gimnazjum średnio 35 proc. uczniów objętych jest pomocą psychologiczno-pedagogiczną, w szkołach ponadpodstawowych - ok. 19 proc. Zgodnie z wyliczeniami, na ucznia korzystającego z pomocy przysługiwać będzie dodatkowo kwota ok. 340 zł (w sumie - 556 mln zł). Mowa jest o dużej grupie 4,4 mln uczniów.

 

W projekcie rozporządzenia wprowadzono też dwie nowe wagi na uczniów klas I kształcących się w zawodach, na które będzie prawdopodobnie zwiększone zapotrzebowanie. Szkoła na każdego takiego ucznia do końca cyklu kształcenia otrzyma dodatkowe pieniądze nawet w przypadku zmiany prognozy dotyczącej zapotrzebowania na daną specjalizację w kolejnych latach. "Takie rozwiązanie zapewni stabilność finansową samorządów w kształceniu zawodowym, będą one miały pewność, że decyzja o uruchomieniu kształcenia w zawodzie, na który prognozuje się zwiększone zapotrzebowanie,  do zakończenia kształcenia w tym zawodzie będzie przekładać się na wyższe finansowanie w ramach subwencji" - czytamy w uzasadnieniu do projektu. Wartość wagi wyniesie tu 0,2, czyli ok. 1 120 zł na ucznia. W przypadku uczniów będących młodocianymi pracownikami realizującymi praktyczną naukę zawodu u pracodawcy waga ta wyniesie 0,08 (tj. ok. 447 zł na ucznia).

 

 

Lista zawodów uwzględniona w wadze przedstawia się następująco: elektronik, elektryk, kierowca mechanik, technik automatyk, mechatronik, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator obrabiarek skrawających, magazynier-logistyk, technik elektronik, murarz-tynkarz, technik elektryk, technik energetyk, technik informatyk, technik mechatronik, ślusarz, mechanik-monter maszyn i urządzeń, technik mechanik, technik transportu kolejowego, technik elektroenergetyk transportu szynowego. W tym wypadku zmiany mają dotyczyć 62 tys. uczniów i kosztować 67 mln zł.

 

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej na 2019 r. subwencja oświatowa ma wynieść 45 mld 907 mln zł, czyli będzie wyższa o 2 mld 832 mln zł (tj. 6,6 proc.) od tegorocznej subwencji. Po zmniejszeniu tej kwoty o rezerwę w wysokości 0,4 proc. samorządy otrzymają następujące kwoty:
gminy - 29 mld 204 mln zł (tj. 63,9 proc. subwencji)
powiaty - 15 mld 912 mln zł (tj. 34,8 proc.)
województwa - 607 mln zł (tj. 1,33 proc.)

 

Rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

 

(PS, GN)