(26.06) NIK: 3/4 uczniów lubi chodzić do szkoły

Szkoły w Polsce realizują zadania wychowawcze i osiągają cele założone w programach wychowawczych i profilaktycznych. Większość rodziców jest zadowolonych z wychowawczej pracy szkół, a 3/4 uczniów deklaruje, że lubi chodzić do szkoły - ogłosiła Najwyższa Izba Kontroli w najnowszym raporcie

 

Jedna z ostatnich kontroli NIK miała na celu "weryfikację warunków działalności wychowawczej szkół, w kontekście współpracy z rodzicami i środowiskami lokalnymi". NIK zainteresowało również wykorzystanie ustawowych uprawnień rad rodziców do kształtowania programów wychowawczych i profilaktycznych w szkołach. Kontrolą objęto lata szkolne 2014/2015 - 2016/2017, a kontrolerzy weszli do 20 szkół lub zespołów szkół, prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego, na terenie pięciu województw: dolnośląskiego, lubelskiego, podlaskiego, śląskiego i wielkopolskiego. Ponadto anonimowym badaniem ankietowym objęto 1811 uczniów oraz 1542 ich rodziców ze wszystkich 20 kontrolowanych jednostek.

 

"Generalnie, szkoły w Polsce realizują zadania wychowawcze i osiągają cele założone w programach wychowawczych i profilaktycznych. Diagnozują też problemy wychowawcze, prowadzą ewaluacje lub monitorują kształtowanie postaw uczniów i przestrzeganie przez nich norm społecznych. Wielostronne i szeroko zakrojone działania szkół przynoszą zazwyczaj poprawę postaw i zachowań uczniów, jak również polepszenie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Uczniowie oraz rodzice na początku każdego roku szkolnego są zapoznawani z wewnątrzszkolnymi systemami ocen zachowania. Przyjęte w programach cele i sposoby ich realizacji są zazwyczaj adekwatne od pojawiających się problemów wychowawczych" - czytamy w raporcie NIK.

 

Kontrolerzy stwierdzili też, że w zdecydowanej większości szkół zasięgano opinii rady rodziców w czasie ustalania przez dyrektora szkoły oceny dorobku zawodowego nauczycieli. Wyniki badań ankietowych wskazują natomiast, że rodzice powszechnie akceptują działania wychowawcze i profilaktyczne szkoły oraz uznają je za wystarczające, jeśli chodzi o rozwiązywanie i zapobieganie problemom wychowawczym. Zdaniem 54,1 proc. rodziców szkoła, do której chodzą ich dzieci, bardzo dobrze realizuje swoje działania wychowawcze (według 40,8 proc. - szkoła robi to w stopniu dostatecznym). Odmiennego zdania było tylko 4,8 proc. rodziców. Jednocześnie 87,7 proc. rodziców miało świadomość, że główny ciężar wychowania ucznia powinien spoczywać na rodzicach, a nie na szkole.

 

Co ciekawe, większość uczniów (77, 9 proc.) zapewniło w ankietach, że lubi chodzić do szkoły. 90 proc. zadeklarowało, że w razie problemów wychowawczych lub osobistych może zwrócić się o pomoc do wychowawcy klasy, a 84 proc. - skorzystać z pomocy pedagoga albo psychologa szkolnego.

 

W skontrolowanych przez NIK szkołach zbierana przez rady rodziców składka wynosiła od 20 do 100 zł. Najczęściej było to 50 zł rocznie. Niestety w połowie skontrolowanych szkół pieniądze przeznaczane były na remonty urządzeń i pomieszczeń szkoły oraz zakup wyposażenia, co należy do zadań samorządów. "NIK zauważa, że zgodnie z przepisami ustawy o systemie oświaty, środki finansowe gromadzone przez radę rodziców mogły być przeznaczone wyłącznie na wspieranie działalności statutowej szkoły. Można z nich dofinansować np. imprezy dla uczniów, zakup nagród, organizację konkursów, olimpiad i zawodów czy wyjazdów na nie" - podkreślono w raporcie.

 

84 proc. ankietowanych przez NIK rodziców potwierdziło, że składki na fundusz rady rodziców są zbierane dobrowolnie, prawie 75 proc. rodziców nigdy nie słyszało nic o jakichkolwiek przewidywalnych konsekwencjach braku wpłaty na fundusz. 83,7 proc. rodziców uważa, że składki na fundusz są w odpowiedniej wysokości. Według 55 proc. rodziców składki powinny być przeznaczone na imprezy ogólnoszkolne, 57 proc. - na nagrody za wysokie wyniki w nauce i zachowaniu, 52 proc. - na zakup wyposażenia i pomocy dydaktycznych, 29 proc. - na pokrycie kosztów podróży uczniów reprezentujących szkołę w zawodach i konkursach, 25 proc. - na pomoc materialną dla uczniow, a 17 proc. - na potrzeby szkolnych organizacji.

 

69 proc. ankietowanych uczniów uważało natomiast, że rada rodziców powinna wspierać szkołę w organizacji szkolnych wycieczek, 58 proc. - organizacji imprez i zawodów ogólnoszkolnych, 41 proc. - w pomocy uczniom znajdującym się w trudnej sytuacji, 34 proc. - organizacji czasu wolnego i zajęć pozalekcyjnych, 34 proc. - przeciwdziałaniu przemocy rówieśniczej i cyberprzemocy, 34 proc. - zapobieganiu uzależnieniom, 23 proc. - propagowaniu zdrowego stylu życia, 22 proc. - układaniu planu zajęć lekcyjnych, 19 proc. - urządzaniu i dekoracji pomieszczeń szkolnych, 18 proc. - pomocy wychowawcom w układaniu tematyki godzin wychowawczych, 16 proc. - pomocy dyrektorowi w załatwianiu różnych spraw szkolnych.

 

Mimo sukcesów szkół, NIK widzi pewne braki w ich działalności. Chodzi np. o brak twardych miernikow realizacji działań wychowawczych i profilaktycznych. Programy wychowawcze i profilaktyczne w niektórych szkołach nie były też od lat aktualizowane i zmieniane. Problemem jest też to, że rady rodziców nie zawsze korzystają ze wszystkich swoich kompetencji. Nie wszędzie zapewniono odpowiednie warunki pracy organizacjom społecznym, jak np. harcerstwu.

 

(PS, GN)