(1.06) Dziecięce święto po raz pierwszy od lat bez Sejmu DiM na Wiejskiej

MaluchyDzieciom składam życzenia samych miłych niespodzianek oraz cudownych i radosnych chwil spędzonych z kochającymi rodzicami - napisała minister edukacji Anna Zalewska w życzeniach z okazji Dnia Dziecka. W tym szczególnym dniu dzieciom życzę mądrze kochających rodziców - stwierdził natomiast rzecznik praw dziecka Marek Michalak.

 

1 czerwca dziecięce święto jest okazją do składania życzeń, "szalonej" zabawy, ale tekże do przypominania o prawach dziecka. "Najmłodsi powinni spędzać go na beztroskiej zabawie, zaś dla dorosłych to jest bardzo dobry moment na refleksję czym tak naprawdę jest dzieciństwo i czy rzeczywiście – jako rodzice, opiekunowie i wychowawcy – dokładamy wszelkich starań, aby dla naszych podopiecznych było ono szczęśliwe" - napisał Marek Michalak w liście do rodziców, okiekunów i wychowawców.

 

"Nie ma wątpliwości, że prawa dziecka są fundamentem dziecięcego szczęścia oraz prawidłowego procesu dorastania. Tak rozumiane powinny być kierunkowskazem i filarem dla wszystkich decydujących o losach najmłodszych. Uznając ideę praw dziecka łatwiej troszczyć się o jego rozwój, edukację, zabezpieczyć elementarne potrzeby, a także ochronić przed przemocą i wykorzystywaniem. Musimy wszyscy pamiętać – prawa dziecka nigdy nie stoją w sprzeczności z prawami dorosłych, lecz je uzupełniają i uszlachetniają. Mamy również obowiązek przekazania tej wiedzy najmłodszym, aby potrafiły głośno upominać się o ich przestrzeganie zarówno wobec siebie, jak i każdego innego człowieka" - dodał rzecznik praw dziecka.

 

"Podczas licznych spotkań z dziećmi zadaję im jedno ważne pytanie: „które prawo dziecka jest dla Was najważniejsze?” Odpowiedź jest prawie zawsze taka sama: to prawo do wyrażania własnego zdania i prawo do prywatności. Wsłuchajmy się w te słowa. Podejmijmy rozmowę. Nie oznacza to, że musimy się z dziećmi we wszystkim zgadzać lub zawsze ulegać ich prośbom, jednak starajmy się osiągnąć porozumienie i nie bójmy się usłyszeć ich głosu. Uczmy dialogu, podejmowania samodzielnych decyzji, odważnego wyrażania poglądów. Tylko tak zbudujemy najlepsze z możliwych relacji rodzic – dziecko, nauczyciel – uczeń, wychowawca – wychowanek" - czytamy w liście rzecznika.

 

Natomiast Anna Zalewska w liście do dzieci opublikowanym na stronie MEN życzy najmłodszym "wszelkiej pomyślności oraz wielu radosnych chwil wypełnionych uśmiechem". "W przedszkolu i szkole odkrywacie nie tylko tajniki świata i pogłębiacie swoją wiedzę, ale też nawiązujecie pierwsze przyjaźnie, które trwają często przez całe życie. Niech nauka będzie dla Was zawsze ciekawą przygodą, która daje wiele satysfakcji oraz wiary we własne możliwości. Tego z całego serca Wam życzę" - dodała minister edukacji.

 

Atrakcje z okazji dziecięcego święta przygotowała dla młodych Polek i Polaków kancelaria premiera. Wśród nich: malowanie twarzy, kolorowe fryzury, poczta polonijna oraz rodzinne gry planszowe. Świętowanie w siedzibie Mateusza Morawieckiego odbędzie się w niedzielę, 3 czerwca br., w godz. 10:30-16:30. Urzędnicy premiera zapraszają dzieci do ogrodów Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Święto przebiegać będzie pod hasłem "Kto Ty jesteś? Polak mały! Dzień Dziecka w 100-lecie Niepodległej!".

 

Niestety, tym razem - po raz pierwszy od 24 lat - 1 czerwca nie odbywa się w gmachu parlamentu sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. Obrady dziecięcego parlamentu stały się już tradycją w Dniu Dziecka. W tym roku XXIV Sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży miała być poświęcona setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, a jej temat brzmiał: "Posłowie pierwszego Sejmu Niepodległej". Jednak w maju br. Centrum Informacyjne Sejmu odwołało sesję "z przyczyn niezależnych od Kancelarii Sejmu, mając na względzie kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych". Potem poinformowano o przełożeniu obrad na wrzesień. Następnie marszałek Sejmu Marech Kuchciński zaprosił młodych posłów na 27 września br. Decyzja marszałka Sejmu o przełożeniu sesji była związana z protestem rodziców osób niepełnosprawnych, którzy przez 40 dni prowadzili strajk okupacyjny na sejmowym korytarzu.

 

Odwołanie sesji SDiM wywołało protesty i oburzenie. Decyzję tę krytykowali m.in. politycy opozycji, a rzecznik Marek Michalak stwierdził, że "niewątpliwie narusza prawa dziecka i godzi w podstawy demokratycznego państw". Pojawił się więc pomysł organizacji alternatywnych obrad na Uniwersytecie Warszawskim. 1 czerwca na terenie UW spotyka się zatem nie Sejm, lecz Parlament Dzieci i Młodzieży, na który zaproszono młodych posłów, którzy mieli uczestniczyć w SiDM. Jak twierdzą na Twitterze organizatorzy tych obrad, udział zapowiedzieli rzecznik praw dziecka oraz rzecznik praw obywatelskich, a także niektórzy parlamentarzyści opozycji. W odpowiedzi Kancelaria Sejmu ogłosiła, że młodzieżowy Sejm jest tylko jeden, a konkurencyjne obrady organizują "łowcy zysków politycznych".

 

 

(DK, GN)