(21.05) Anna Zalewska obiecuje: Szkoły będą przygotowane na podwójny rocznik

 Absolwenci szkół podstawowych i gimnazjów nie będą w przyszłym roku rywalizowali ze sobą o te same miejsca w szkołach ponadpodstawowych - zapowiedziała minister edukacji Anna Zalewska. W rzeczywistości jednak wszyscy ci uczniowie trafią do tych samych placówek. Rywalizacja więc wydaje się nieunikniona

 

Minister edukacji opublikowała list skierowany do rodziców klas VII szkół podstawowych i II klas gimnazjów, w którym tłumaczy zasady rekrutacji do szkół ponadpodstawowych w kryzysowym roku szkolnym 2019/2020. Wówczas to do szkół średnich trafią dwa roczniki uczniów - to w sumie 730 tys. młodych ludzi. Ostatni tak liczny rocznik placówki te widziały kilkadziesiąt lat temu - w 1983 roku. Dla porównania - w tym roku o miejsca w liceach, technikach i szkołach branżowych rywalizować będzie 358 tys. uczniów.

 

Szefowa MEN tryska jednak optymizmem. "Pragnę przypomnieć, że postępowania rekrutacyjne dla tych dwóch grup uczniów zostaną przeprowadzone oddzielnie, według odrębnych kryteriów rekrutacyjnych. Jedenocześnie podkreślam, że absolwenci szkół podstawowych i gimnazjów nie będą rywalizowali ze sobą o te same miejsca. Będą oni ubiegać się o przyjęcie do innych typów szkół" - napisała w liście. Chodzi o to, że absolwenci gimnazjum trafią do 3-letniego liceum lub 4-letniego technikum, a absolwenci szkoły podstawowej - już do 4-letniego LO i 5-letniego technikum. Anna Zalewska zapewniła, że "jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, zwiększenie liczby klas I nie spowoduje istotnych problemów związanych z zapewnieniem odpowiedniej liczby sal lekcyjnych".

 

Jednocześnie w razie wątpliwości szefowa MEN odesłała rodziców do... dyrektorów szkół i kuratorów, którzy "pozostają do dyspozycji". W kuratoriach od 1 września 2018 r. mają powstać punkty informacyjno-konsultacyjne dla rodzicow. MEN uruchomi też specjalny adres mailowy, na który będzie można zgłaszać pytania związane z naborem (rekrutacja@men.gov.pl).

 

A co jeśli pojawią się problemy? W tym przypadku Anna Zalewska odesłała rodzicow do samorządów. "Ustalenie sieci publicznych szkół ponadpodstawowych pozostaje po stronie samorządów. Odbywa się ono po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty. Ministerstwo Edukacji Narodowej deklaruje pełne wsparcie i gotowość współpracy z samorządami" - czytamy w liście.

 

"Zapewniam, że szkoły będą przygotowane na przyjęcie uczniów w roku szkolnym 2019/2020. Mam nadzieję, że ich oferta edukacyjna spełni oczekiwania zarówno absolwentów szkół podstawowych, jak i gimnazjów" - podsumowała Anna Zalewska.

 

- List pokazuje wirtualną rzeczywistość, w której żyje MEN. To tak jakby absolwenci klasy VIII szkoły podstawowej oraz klasy III gimnazjum ubiegali się o miejsca w zupełnie innych szkołach. A przecież 3-letnie liceum i 4-letnie liceum to jest ten sam budynek szkolny i ci sami nauczyciele, to jest jedna i ta sama szkoła - ocenił Marek Ćwiek, prezes Okręgu Łódzkiego ZNP. - W większości szkół trudno będzie pomieścić ten podwójny rocznik. Budynki nie są przecież z gumy. Ale Anna Zalewska dalej zaklina rzeczywistość. Kłamstwo powtórzone nawet tysiąc razy nie stanie się prawdą - dodał.

 

(PS, GN)