(16.05) Episkopat chce, by państwo kontrolowało życie osobiste nauczycieli

Działająca przy episkopacie Rada Szkół Katolickich domaga się, by jednym z kryteriów oceny pracy nauczycieli był "własny przykład nauczyciela" w m.in. "umiłowaniu Ojczyzny" i propagowaniu "tradycji narodowych". To nowa wersja pomysłu oceniania nauczycieli za ich moralność. Przy okazji rada sugeruje, że nauczyciele nie są dość patriotyczni i nie znają narodowych tradycji

 

Dotarliśmy do pisma, jakie Rada Szkół Katolickich przesłała do MEN wraz z uwagami do projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli.

 

Przypomnijmy - z opublikowanego przez MEN 20 marca projektu wynika, że aby otrzymać ocenę wyróżniającą nauczyciel będzie musiał spełniać określone przez MEN kryteria oceny jego pracy w co najmniej 95 procentach. W nowym systemie nauczyciele na poszczególnych stopniach awansu oceniani będą według różnych kryteriów. Ich liczba rośnie kaskadowo, czyli: nauczyciel kontraktowy zostanie oceniony według 8 kryteriów obowiązujących stażystę plus 5 dotyczące tylko dla jego grupy. Nauczyciel mianowany będzie musiał spełnić wszystkie wymogi nałożone na stażystę, kontraktowego oraz dodatkowe 5 przypisane do jego stopnia awansu zawodowego. I konsekwentnie – nauczyciel dyplomowany będzie oceniony według kryteriów dla stażysty, kontraktowego, mianowanego oraz według co najmniej dodatkowych 5 wymyślonych tylko dla tej grupy belfrów. W ten sposób stażyści będą musieli spełniać 8 kryteriów, kontraktowi - 13, mianowani - 18, a dyplomowani - minimum 23.

 

Najwięcej emocji wywoływał forsowany początkowo przez MEN pomysł oceniania postawy moralnej i etycznej nauczycieli - punkt z takim właśnie kryterium znajdował się w pierwszej wersji wspomnianego rozporządzenia. Po protestach, jakie wybuchły z tego powodu w środowisku nauczycielskim, MEN w lutym br. zrezygnował z kryterium rozliczającego życie osobiste pedagogów. W projekcie z 20 marca już go więc nie było.

 

Pomysł jednak narodził się na nowo z inicjatywy episkopatu, a konkretnie - Rady Szkół Katolickich. Rada zażądała wstawienia do listy kryteriów punktu: "kształtowanie i wychowywanie młodzieży w umiłowaniu Ojczyzny, tradycji narodowych, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i w atmosferze szacunku dla każdego człowieka, w tym przez własny przykład nauczyciela" (podkreślenie własne). Nie ma tu wprawdzie nic o moralności i etyce w życiu nauczyciela, ale taki de facto charakter ma zapis rozliczający nauczycieli z tego, jak osobiście spełniają wymóg "kształtowania i wychowania młodzieży w umiłowaniu ojczyzny" czy też kultywowania "tradycji narodowych".

 

Warto też pamiętać, że ani prezydent, ani premier, ani ministrowie, ani posłowie i senatorowie nie są zobowiązani do tego, by własnym przykładem okazywać np. poszanowanie Konstytucji RP (cokolwiek w praktyce to oznacza). Od osób pełniących najwyższe funkcje w państwie wymaga się jedynie przestrzegania zasad Konstytucji w służbie publicznej. Jeżeli proponowany przez Radę Szkół Katolickich punkt wejdzie w życie, to nauczyciele będą jedyną grupą zawodową w Polsce oficjalnie zobowiązaną do "umiłowania Ojczyzny, tradycji narodowych" oraz "poszanowania Konstytucji RP" w życiu osobistym.

 

Jak RSK tłumaczy tę propozycję? Według duchownych chodzi o to, by "motywować nauczycieli do odpowiedzialności za wartości szczególnie zagrożone (w nich samych także)". Autorzy sugerują w ten sposób, że nauczyciele - jako grupa - nie czują przywiązania do swojej ojczyzny, tradycji narodowych i nie szanują Konstytucji RP.

 

Rada Szkół Katolickich chce też zastąpić kryterium dotyczące udziału w "innych zajęciach i czynnościach wynikających z zadań statutowych szkoły", w tym przygotowywania i organizowania egzaminów zewnętrznych, w punkt zobowiązujący nauczycieli do "włączania się w realizację innych zadań statutowych szkoły". Rada wprawdzie nie uzasadniła tej propozycji, ale może tu chodzić m.in. o obowiązek organizowania przez nauczycieli np. rekolekcji - to temat wywołujący duże kontrowersje w okresie przed Świętami Wielkanocnymi.

 

Jak dotąd, Rada Szkół Katolickich była niezwykle skuteczna w lobbowaniu proponowanych przez siebie rozwiązań. Ministerstwo edukacji uwzględniło propozycje RSK w sprawie m.in. wpisania godzin z religii do ramowych planów nauczania, czy też konkretnych punktów w podstawach programowych dla szkoły podstawowej oraz szkół ponadpodstawowych.

 

(PS, GN)