(14.05) Do jutra dyrektor powinien poinformować o zmianach organizacyjnych

 

Jutro mija termin, w jakim dyrektor gimnazjum powinien poinformować nauczycieli o zmianach organizacyjnych związanych z wygaszaniem kształcenia w gimnazjum w roku szkolnym 2018/2019, a tym samym - o tym, ilu nauczycieli zachowa pracę w szkole

 

Zgodnie z reformą minister Anny Zalewskiej, w przyszłym roku gimnazja przestaną istnieć - szkoły te zostaną zlikwidowane. Ale proces likwidacji rozpoczął się już rok temu i został podzielony na etapy. Kolejny etap zamyka się datą 15 maja br.

 

Do tego dnia dyrektor gimnazjum prowadzonego przez jednostkę samorządu terytorialnego ma obowiązek poinformować nauczycieli w formie pisemnej o zmianach organizacyjnych powodujących wygaszenie kształcenia w gimnazjum w roku szkolnym 2018/2019.

 

Zgodnie z ustawą wprowadzającą Prawo oświatowe, nauczyciel gimnazjum zatrudniony na podstawie mianowania lub umowy na pracę o czas nieokreślony, którego dalsze zatrudnienie w gimnazjum nie będzie możliwe w roku szkolnym 2018/2019 ze względu na zmiany organizacyjne i wygaszenie kształcenia, zostanie przeniesiony w stan nieczynny z dniem 1 września 2018 r. albo zostanie z nim rozwiązany stosunek pracy, jeżeli nauczyciel nie wyrazi zgody na przeniesienie w stan nieczynny.

 

Nauczycielowi gimnazjum, którego dalsze zatrudnienie w pełnym wymiarze zajęć nie jest możliwe, dyrektor będzie mógł zaproponować ograniczenie zatrudnienia. Nauczyciel, w terminie 7 dni od dnia uzyskania propozycji i informacji może złożyć oświadczenie o odmowie przejścia w stan nieczynny albo, w przypadku nauczyciela zatrudnionego na podstawie mianowania lub umowy o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze zajęć, może wyrazić zgodę na ograniczenie zatrudnienia. Ograniczenie zatrudnienia nauczyciela gimnazjum, może nastąpić do 1/2 obowiązkowego wymiaru zajęć lub niższego, uzasadnionego względami organizacyjnymi gimnazjum. W tym przypadku wynagrodzenie nauczyciela ulega zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru ograniczonego zatrudnienia.

 

Według danych zebranych przez ZNP w całej Polsce, w ubiegłym roku reforma Zalewskiej uderzyła w minimum 27300 nauczycieli. Z pracy odeszło w efekcie zwolnienia lub nieprzedłużenia umowy ok. 6500 nauczycieli. Do tego ponad 18500 osób ma ograniczony etat lub pracuje w kilku szkołach albo też przeszło w stan nieczynny. Nauczyciele ci pracują na pół, ćwierć lub cząstkę etatu, w związku z czym pogorszyła się ich sytuacja finansowa, a pensja - znaczaco obniżyła. To także osoby pracujące w kilku szkołach (tzw. nauczyciele wędrujący). Do tego grona należą też osoby, które z powodu reformy przeszły w stan nieczynny. Wymiar zatrudnienia obniżono 12 771 osobom, w kilku szkołach etat uzupełnia 5 286 osób, a w stan nieczynny przeniesiono ok. 600 osób. Na świadczenia kompensacyjne przeszło dodatkowo ponad 2300 nauczycieli

 

Według MEN, liczba zatrudnionych w przedszkolach, szkołach i placówkach samorządowych nauczycieli miała natomiast wzrosnąć o 11760. ZNP zwrócił jednak uwagę, że podając te dane Zalewska "pominęła ważne, ale niewygodne dla siebie, informacje dotyczące zwolnień. Podczas konferencji prasowej szefowa MEN nie odpowiedziała również na pytanie o liczbę zwolnionych nauczycieli. Skupiła się przede wszystkim na informacji, że przybyło ok. 12 tysięcy etatów. Nie wyjaśniła jednak, że miejsc pracy przybyło przede wszystkim w przedszkolach (w których zostały dzieci sześcioletnie, a samorząd ma obowiązek przyjąć do przedszkola wszystkie dzieci trzy-, cztero- i pięcioletnie)". I dalej: "Minister zaprezentowała ruch kadrowy w oświacie posługując się wartością procentową. Poinformowała, że >>odsetek nauczycieli, z którymi rozwiązano stosunek pracy wynosi 0,96 proc.<<. Te wartości procentowe nie pokazują pełnego obrazu sytuacji, w jakiej nauczyciele znaleźli się po reformie. Jeżeli odniesiemy je do liczby pracujących nauczycieli wg SIO, okazuje się, że pracę straciło 6 668 nauczycieli. To nie koniec ruchu kadrowego w oświacie. Z SIO wynika, że z uprawnień emerytalnych skorzystało 6 564 nauczycieli, natomiast z uprawnień do świadczeń kompensacyjnych - 2 629 nauczycieli (dane MEN wg SIO)".

 

"Te dane są zbliżone do dotychczasowych informacji ZNP, które pochodziły z arkuszy organizacyjnych szkół! Minister edukacji w dalszym ciągu nie przyznaje, że w wyniku reformy edukacji nauczyciele utracili pracę i będą ją tracić w czasie stopniowego likwidowania gimnazjów, czyli do roku 2019" - podkreślił ZNP.

 

(PS, GN)