(20.04) Mobilizacja przed jutrzejszą manifestacją. Pod MEN przyjdzie minimum 5 tys. nauczycieli

 Godne zarobki, szacunek dla zawodu nauczyciela, wycofanie się ze szkodliwych dla uczniów i nauczycieli pomysłów, zwiększenie nakładów na oświatę - to tylko część postulatów, z jakimi przyjdą jutro pod MEN protestujący. W zorganizowanej przez ZNP manifestacji weźmie udział minimum 5 tys. nauczycieli

 

- Jutro ZNP organizuje manifestację w obronie godności zawodu nauczyciela i pracownika oświaty. Ponad 5 tys. nauczycieli z ZNP wraz z rodzicami, samorządowcami, mieszkańcami stolicy spotkamy się pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej przy al. Szucha w Warszawie - poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz. - Manifestacja jest dla nas niezwykle istotnym wydarzeniem. Mam nadzieję, że stanie się początkiem debaty o profesji nauczycielskiej, poszanowaniu godności nauczyciela, o tym, jak ważne z punktu widzenia całego społeczeństwa jest prawidłowe funkcjonowanie systemu oświaty, w tym, to, co jest istotą profesji - jakość zawodu nauczycielskiego, właściwe nakłady na edukację, wynagradzanie nauczycieli i właściwa polityka edukacyjna - dodał.

 

Protestujący pojawią się pod siedzibą MEN z hasłem "Mamy dość!". - Mamy dość kiepskiej polityki edukacyjnej minister Anny Zalewskiej, mamy dość ciągłych sporów o finansowanie oświaty, mamy dość głębokiego niedofinansowania oświaty, bo wbrew twierdzeniom szefowej MEN, oświata znajduje się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Mamy dość poniżania, poniewierania i ustawicznej walki z profesją nauczycielską. To wszystko było powodem decyzji ZNP o zorganizowaniu manifestacji - wyjaśnił prezes Związku.

 

Manifestacja ma też pokazać, jak funkcjonuje polska oświata pod rządami Anny Zalewskiej. - To pasmo nieustannych porażek, niepowodzeń i reakcji pani minister, który wywołuje jeszcze większy chaos, niepewność i bałagan - zdiagnozował prezes Związku.

 

Sławomir Broniarz przypomniał, że polski nauczyciel uważany jest w Europie za najwyższej klasy fachowca, co potwierdzają świetne wyniki polskich uczniów w międzynarodowych badaniach umiejętności. - Polski nauczyciel jest ceniony ze względu na swój profesjonalizm, zaangażowanie, poświęcenie, ale nie przekłada to się na działania rządu i MEN. Wręcz przeciwnie, czytając różnego rodzaju projekty mamy wrażenie, że Anna Zalewska walczy z nauczycielami, toczy zażarty bój ze środowiskiem - ocenił prezes ZNP. Jego zdaniem, reforma Zalewskiej zakończyła się kompletnym fiaskiem i chaosem, za co winę ponosi personalnie szefowa MEN. - Ale według pani minister, to wszyscy inni są winni, tylko nie ona - przypomniał Sławomir Broniarz.

 

Symbolem porażki minister Zalewskiej jest śladowa podwyżka, jaką nauczyciele mieli otrzymać 1 kwietnia br. - To od 124 do 168 zł. Dla nas najdziwniejsze jest, że pani Zalewska arbitralnie podjęła decyzję o skali wzrostu pensji nauczycieli na kolejne lata. Gdzie tu dialog, rozmowa, słuchanie głosu suwerena? - pytał prezes Związku. - Przypomnę, że zaczynający swoją "karierę" w zawodzie nauczyciela młody człowiek może liczyć na pensję w wysokości zaledwie 2400 zł brutto. Takie uposażenie czeka na absolwenta kierunków pedagogicznych. Jednocześnie do 15 lat wydłużony został proces awansu zawodowego, co demotywuje - dodał.

 

ZNP podczas manifestacji będzie domagał się radykalnego podniesienia nakładów na oświatę, co najmniej do poziomu zalecanego przez UNESCO 4 proc. PKB. - Nie możemy bazować na kieszeniach rodziców, nie możemy obciążać tymi zadaniami samorządów, ponieważ ich poziom zamożności jest zróżnicowany, co odbija się na poziomie oferty edukacyjnej dla dzieci - mówił prezes ZNP. - Domagamy się wzrostu pensji nauczycieli, od 1 stycznia 2019 r. o 1000 zł uposażenia każdego nauczyciela. Jesteśmy najbiedniejszą grupą zawodową, od której wymagane jest posiadanie wyższego wykształcenia. Domagamy się także rezygnacji z chaotycznych i nieprzemyślanych działań związanych ze zmianą statusu zawodowego nauczycieli, regulaminami oceny pracy nauczyciela, bo to tylko antagonizuje i skłóca środowiskiem. A celem tego wszystkiego jest zaoszczędzenie wydatków - dodał.

 

Związek oczekuje ponadto rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim na temat polityki oświatowej państwa.

 

(PS, GN)