My, samorządowcy, chcemy, żeby nauczyciele zarabiali jak najlepiej

Dziura: 700 mln zł!

 

Z Markiem Wójcikiem, pełnomocnikiem ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich, rozmawia Piotr Skura

 

1 kwietnia br. weszła w życie podwyżka wynagrodzeń nauczycieli. Ministerstwo edukacji zapewniło, że w subwencji oświatowej znajdują się na ten cel pieniądze. Czy tak jest naprawdę?

– Nie. Ministerstwo edukacji przyjęło błędne założenia przy kalkulacji środków niezbędnych do wypłacenia podwyżek. Z jednej strony jest to kwestia liczby osób objętych podwyżką, z drugiej – pewnych przewidywań ministerstwa edukacji co do skutków zmian przepisów prawnych, które teoretycznie powinny wpływać na to, że na podwyżki będziemy potrzebowali mniej pieniędzy. Okazało się, że jest dokładnie odwrotnie.

Na przykład?

– Wystarczy spojrzeć na liczbę nauczycieli przebywających na urlopach dla poratowania zdrowia. Ministerstwo edukacji uważa, że w związku ze zmianą przepisów dotyczących udzielania urlopów samorządy zaoszczędzą 68 mln zł. W rzeczywistości jest inaczej. Z Systemu Informacji Oświatowej wynika, że nauczycieli przebywających na urlopach dla poratowania zdrowia jest o 897 więcej niż w roku poprzednim.

 

 

(...)

 

Cała rozmowa - tylko w Głosie! (nr 14-15, ewydanie)