(10.04) 21 kwietnia wielka manifestacja w Warszawie!

Manifestacja_2018

Jeśli chcesz upomnieć się o wyższe zarobki, lepsze warunki pracy, a także godność swojego zawodu – przyjdź 21 kwietnia br. przed siedzibę Ministerstwa Edukacji Narodowej - zaapelował Związek Nauczycielstwa Polskiego.

 

Nasza fotorelacja z Manifestacji Pracowników Oświaty - zobacz! 

 

- ZNP podjął decyzji o zorganizowaniu 21 kwietnia br. o godzinie 12.00 ogólnopolskiej manifestacji pracowników oświaty. Odbędzie się ona w Warszawie pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej przy al. Szucha - poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz. – Spotykamy się w sobotę, ponieważ nauczyciele w tygodniu pracują i nie mają czasu na nic innego. Szczególnie, że nie jest to manifestacja „warszawska”, ale wszystkich nauczycieli z całego kraju. Wiem, że Anny Zalewskiej prawdopodobnie nie będzie tego dnia w budynku resortu edukacji, ale Anna Zalewska nie spotyka się z nami nawet wtedy, gdy jest w Warszawie - dodał.

 

Hasło manifestacji to "Mamy dość!". - Mamy dość bardzo niskich zarobków, mamy dość złego ministra edukacji, mamy dość zmian bez konsultowania i akceptacji środowiska nauczycielskiego, mamy dość niszczenia statusu zawodowego nauczycieli - wyjaśnił prezes ZNP.

 

Głównym żądaniem protestujących będą godziwe płace w oświacie. - Ostatnia podwyżka wynosi od 93 do 168 zł. Jej wymiar dla wielu nauczycieli jest wręcz degradacją. Jeżeli ktoś otrzymywał zlikwidowany niedawno dodatek mieszkaniowy w wysokości np. 150 zł, a dostał podwyżkę, jak stażysta, 124 zł, to stracił na tym 26 zł, a nauczyciel dyplomowany zyskał zaś zaledwie 18 zł brutto. To uwłacza godności zawodu nauczyciela. W dalszym ciągu będziemy należeli do najgorzej uposażonych grup zawodowych w kraju - przypomniał Sławomir Broniarz. - Dlatego żądamy podwyżki o 1000 zł na każdego zatrudnionego nauczyciela w pełnym wymiarze czasu pracy. To ta część naszego wynagrodzenia, która nie jest osiągana przez nauczyciela, a wynika z zawiłej, skomplikowanej konstrukcji przepisów prawa. To 1000 zł różnicy między tym, co nauczyciel widzi na liście płac i tym, co słyszy o swoich zarobkach z ust minister Anny Zalewskiej. To, co mówi minister Zalewska nijak ma się do tego, co faktycznie otrzymują nauczyciele - dodał.

 

Prezes ZNP przypomniał, że Anna Zalewską żadną z wprowadzanych zmian nie skonsultowała ze środowiskiem nauczycieli. - Reforma była reakcją na sondaże, na zapotrzebowanie polityczne. Wszystkie zmiany w prawie oświatowym Anna Zalewska też dokonuje bez jakiejkolwiek próby faktycznych konsultacji ze środowiskiem nauczycielskim - zauważył prezes Związku. - To minister, który wręcz niszczy status zawodowy nauczycieli. Wszystkie decyzje Anny Zalewskiej mają antynauczycielski charakter. Działania Zalewskiej wynikają z niewiedzy, nieznajomości środowiska, przepisów prawa, braku refleksji nad tym, do czego doprowadzą planowane zmiany - dodał.

 

Za przykład podał zmianę przepisów dotyczących tzw. godzin karcianych, co doprowadziło do zmuszania nauczycieli do pracy w ramach wolontariatu, za darmo. - Mamy coraz więcej obowiązku przy ograniczaniu autonomii organów prowadzących. Niszczenie tego statusu to jest też wprowadzenie totalnej inwigilacji tego środowiska, to zmiany w regulaminach oceniania nauczycieli - stwierdził Sławomir Broniarz.

 

ZNP ponowił żądanie dymisji Anny Zalewskiej - wniosek w tej sprawie został pod koniec marca br. przesłany do premiera Mateusza Morawieckiego.

 

ZNP spodziewa się udziału w manifestacji nie tylko nauczycieli i pracowników oświaty, ale także samorządowców i rodziców.

 

Związek opublikował apel do nauczycieli i pracowników oświaty wzywający do udziału w manifestacji 21 kwietnia:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Ogólnopolska manifestacja pracowników oświaty pod hasłem „Mamy dość!” odbędzie się w sobotę, 21 kwietnia o godz. 12.00 przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej przy al. J.CH. Szucha 25 w Warszawie. Organizatorem manifestacji jest ZNP.

 

MAMY DOŚĆ!

 

>> NISKICH ZAROBKÓW

Tegoroczne podwyżki od 93 zł do 168 zł brutto nie poprawią naszej sytuacji finansowej i nie podniosą prestiżu zawodu nauczyciela. Dzisiaj pensja zasadnicza nauczycieli waha się od 2,4 do 3,3 tys. zł brutto. Chcemy godnie zarabiać, bo jesteśmy profesjonalistami!

Żądamy podwyżek na poziomie 1000 zł.

 

>> ZŁEGO MINISTRA EDUKACJI

Krytycznie oceniamy szefową MEN. Mamy wiele powodów: wdrożenie nieprzygotowanej reformy, zniszczenie 18-letniego dorobku gimnazjów, spowodowanie chaosu organizacyjnego i kadrowego w szkołach, pozorowanie dialogu, składanie deklaracji bez pokrycia, przyzwolenie na pracę nauczycieli w formie wolontariatu, likwidacja niektórych dodatków i uprawnień socjalnych, wprowadzenie podziałów w radach pedagogicznych przez ustanowienie dodatku za wyróżniającą pracę tylko dla nauczycieli dyplomowanych, dalsza pauperyzacja środowiska pracowników oświaty.

Żądamy dymisji Anny Zalewskiej!

 

>> ZMIAN BEZ NASZEJ AKCEPTACJI

Reforma edukacji odbyła się bez akceptacji środowiska oświatowego. Ministerstwo edukacji nie uzgadniało zmian i wprowadziło reformę, nie licząc się ze zdaniem nauczycieli. Tymczasem, to dzięki doświadczeniu – my, nauczyciele – dobrze wiemy, co należy zmienić w polskiej szkole!

Czas zacząć słuchać i szanować nauczycieli!

 

>> NISZCZENIA STATUSU ZAWODOWEGO

Minister edukacji likwiduje nasze uprawnienia, wydłużyła awans zawodowy; wprowadziła permanentną ocenę pracy oraz obowiązek tworzenia w każdej szkole regulaminów wskaźników oceny pracy, ograniczyła dostęp do urlopów dla poratowania zdrowia. Mamy coraz więcej obowiązków, a coraz mniej praw. Nie zgadzamy się na niekorzystne zmiany w awansie zawodowym oraz wprowadzanie zasad oceniania, które uniemożliwią osiąganie wyższych zarobków.

Chcemy większej autonomii i godnego traktowania!".

(PS, GN)