Jak rozmawiać z dziećmi i młodzieżą na trudne tematy?

Ostrożnie z perswazją

 

Z prof. dr hab. Katarzyną Krasoń, prodziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego, członkiem Zespołu Edukacji Elementarnej przy Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

 

Szkoły coraz częściej muszą się mierzyć z problemem radykalizacji zachowań młodzieży. W lutym br. nauczyciele z Wodzisławia Śląskiego uczestniczyli w specjalnym spotkaniu zorganizowanym tuż po tym, jak jedna z telewizji zaprezentowała reportaż o neonazistach. A jak o tym rozmawiać z dziećmi i młodzieżą?

– W takich sytuacjach zawsze musimy być ostrożni, bo niechcący można wdrukować pewne niechciane zachowania. Dzieci, które nie skończyły 12-13 lat, przyjmują najczęściej nasz punkt widzenia, czyli jeżeli coś piętnujemy, to zwykle nie stanowi to pola kontestacji tych wartości. Dzieciom w tym wieku często bardzo zależy, żeby wstrzelić się w akceptację społeczną. Kiedy mamy do czynienia ze starszą młodzieżą, należy brać pod uwagę, że to, co chcielibyśmy przeforsować, na co chcielibyśmy zwrócić im uwagę, jest obarczone wszelkimi problemami związanymi z dorastaniem. Starsze dzieci zupełnie inaczej reagują na perswazję, przekonywanie, że coś jest niewłaściwe i trzeba to absolutnie odrzucić. Jest pewne niebezpieczeństwo, że jeżeli zrobimy to zbyt nachalnie lub nieumiejętnie, to skutek może być odwrotny. Doskonale przecież wiemy, że młodzi ludzie w wieku okołogimnazjalnym na wycieczce w Auschwitz niekoniecznie będą we właściwy sposób przeżywać bolesną przeszłość, to zło, które miało tam miejsce.

 

 

(...)

 

Cała rozmowa - GN nr 10 (e-wydanie)