(28.02) Księża nie zostaną wychowawcami? Kościół zabrał głos

Wychowawstwo klas powierzane będzie tylko świeckim katechetom, a duchownym już nie - zapowiedział ks. Marek Korgul, sekretarz Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną. Tyle tylko, że MEN-owski projekt zmian w prawie o niczym takim nie mówi i pozwala księżom oraz zakonnicom obejmować funkcję wychowawcy klasy.

 

Według ks. Korgula, "dyrektor najlepiej wie, co się dzieje w jego szkole i komu może powierzyć takie obowiązki, nie wywołując przy tym konfliktów". Jego zdaniem, dyrektorzy są niezadowoleni z obecnie funkcjonującego w rozporządzeniu w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach zakazu przydzielania wychowawstwa katechetom. - Stąd zrodziła się myśl, by po 27 latach obecności katechezy w szkole dać dyrektorom możliwość powierzenia tej funkcji katechecie. Nie jest to postulat Kościoła, ani żaden obowiązek, czy próba narzucenia tego, by księża, czy siostry zakonne byli wychowawcami klas, bo ten przepis będzie obejmował tylko świeckich katechetów - zapewnił sekretarz KWK KEP w rozmowie z KAI. - Decyzja dotycząca wyboru wychowawcy klasy jest i pozostanie w kompetencjach dyrektora szkoły, który działa przecież w porozumieniu z rodzicami. Kościół nie będzie w tej kwestii niczego narzucał - dodał.

 

>> Czy propozycja MEN, by katecheta mógł być wychowawcą klasy to dobry pomysł? Zapraszamy do głosowania w naszej ankiecie...

 

Ks. Korgul nie obawia się, że "katecheta, który zostanie wychowawcą klasy nie będzie wywiązywał się z tej funkcji". - Obawy, że katecheta będzie indoktrynował osoby niewierzące są według mnie przesadzone i nieuprawnione - stwierdził.

 

Przygotowany przez MEN projekt nie zakłada jednak tego, że tylko świeccy katecheci mogą pełnić funkcję wychowawcy klasy. Z dotychczasowego rozporządzenia - przyjętego w 1992 r. - MEN zamierza po prostu wykreślić przepis zakazujący dyrektorom powierzania funkcji wychowawcy klasy katechetom. Takie rozwiązanie miało chronić uczniów, którzy nie chodzą na religię, przed pośrednią presją ze strony przedstawicieli kościołów i związków wyznaniowych prowadzących katechezę w placówkach oświatowych.

 

To oznacza, że wychowawcami będą mogli zostać także księża, zakonnicy i zakonnice.

 

Czym MEN tłumaczy wykreślenie zakazu? "Przepis, uniemożliwiający powierzenie obowiązków wychowawcy klasy nauczycielowi religii został wprowadzony w 1992 r., kiedy to nauczycielami religii w szkołach, w zdecydowanej większości, byli księża i siostry zakonne. Obecnie, zwłaszcza w większych miejscowościach i miastach, religii uczą także świeccy katecheci, często zatrudnieni w szkole także jako nauczyciele innych przedmiotów" - czytamy w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia.

 

Ministerstwo edukacji nie ukrywa, że zmiana w rozporządzeniu wprowadzona zostanie m.in. w efekcie presji ze strony kościołów. "Na potrzebę zmiany przepisu w tym zakresie wielokrotnie wskazywali przedstawiciele kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzących nauczanie religii w szkołach. Kwestia ta jest także poruszana w interpelacjach poselskich oraz w zapytaniach kierowanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej, zarówno przez dyrektorów szkół, nauczycieli religii, jak i rodziców. W obecnych realiach organizacji pracy szkół zdarza się bowiem, że nauczyciel religii (uczący także innych przedmiotów) jest jedynym nauczycielem, któremu nie powierzono wychowawstwa w szkole, mimo takiej potrzeby i oczekiwania np. ze strony rodziców" - podkreślono w uzasadnieniu.

 

(PS, GN)