Niektórzy z nas są bardziej narażeni na niekorzystny wpływ stresu zawodowego – część V

Nie tylko wrażliwcy

 

Warto przyjrzeć się sobie i rozpoznać, które cechy czy style działania mogą nas narażać na większy stres i sprzyjać wypaleniu. Znając swoje słabsze punkty, możemy podejmować skuteczne działania zaradcze

 

 

W poprzednim numerze Głosu pisałam o kluczowych dla wypalenia zawodowego stresujących czynnikach związanych z organizacją i warunkami pracy („Na polu minowym”, GN nr 5 z 31 stycznia br.). Wśród nich wymienia się zwłaszcza przeciążenie pracą i obowiązkami, złe warunki zatrudnienia (fizyczne i finansowe) oraz jego niepewność, niejasne oczekiwania i polecenia, brak stabilizacji, niesprawiedliwy system motywacyjny i podział obowiązków, a także autorytarny styl zarządzania dyrektora czy nieprzyjazną atmosferę w pracy. Dlatego jest tak ważne nie tylko to, żebyśmy my sami uczyli się radzić sobie ze stresem, ale też aby odpowiednio organizowano pracę, ustalano wymagania, a także realizowano działania profilaktyczne. Wszystko to już na poziomie placówki i wyżej – aż po szczebel ministerstwa (więcej na ten temat w kolejnym numerze).

Niestety jednak część z nas jest bardziej wrażliwa na działanie tych stresorów. Wówczas stres może być odczuwany jako silniejszy, a także szybciej powodować niekorzystne konsekwencje. Dobrze jest przyjrzeć się sobie i sprawdzić, czy należymy do tej grupy.

 

 

(...)

 

 

Magdalena Goetz

psycholożka

 

Więcej - GN nr 6 (e-wydanie)