(11.01) ZNP zawiesza prace w zespole Zalewskiej

 Zawieszamy rozmowy z ministerstwem edukacji, bo nie chcemy legitymizować decyzji Anny Zalewskiej – poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz. To protest Związku przeciwko dotychczasowemu trybowi prac MEN-owskiego Zespołu ds. do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty

 

- Za chwilę może się okazać, że bierzemy udział w pracach Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, który wszystko akceptuje i na wszystkie propozycje Anny Zalewskiej się zgadza. My tymczasem chcemy rozmawiać o podwyżkach i miejscach pracy w oświacie - wyjaśnił prezes ZNP. O skali problemów, z jakimi muszą zmagać się nauczyciele może świadczyć fakt, że - jak wynika z informacji docierających do Związku - nauczyciele weszli w nowy rok z wynagrodzeniem mniejszym o 150-200 zł. To efekt odebrania nauczycielom przez Sejm na wniosek resortu Anny Zalewskiej szeregu dodatków socjalnych, w tym m.in. dodatku mieszkaniowego.

 

- Zespół został powołany w momencie, gdy rozpoczęły się protesty nauczycieli w 2016 r. i miał rozwiązywać kluczowe problemy. Jak pokazała praktyka, działanie zespołu służyło legitymizowaniu działań MEN, a zespół był instrumentalnie traktowany przez ministerstwo. Pani minister bardzo często wdrażała w życie rozwiazania, które uzyskały negatywną opinię zespołu albo takie, które w ogóle nie były tam omawiane - wyjaśnił Sławomir Broniarz.

 

Za przykład instrumentalnego traktowania zespołu podał historię z ostatnich dni - Anna Zalewska zwołała kolejne posiedzenie zespołu na 10 stycznia br. Nie przedstawiła jednak partnerom społecznym ani porządku obrad spotkania, ani harmonogramu pracy zespołu, ani tematów, jakie chciałaby omówić. W końcu spotkanie odwołała tłumacząc, że na 10 stycznia zwołano posiedzenie sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży na temat skutków reformy, w którym weźmie udział. - Ostatecznie okazało się, że na wczorajszym posiedzeniu komisji pani minister nie było! - przypomniał prezes Związku. Jego zdaniem, to najlepszy przykład lekceważenia partnerów społecznych i niechęci do szukania jakiegokolwiek kompromisu.

 

W piśmie zawiadamiającym MEN o zawieszeniu udziału w pracach zespołu ZNP wytknął też ministerstwu chaos, nieprzygotowanie do kolejnych spotkań, brak planu działania, utrudnianie partnerom społecznym zapoznawanie się z materiałami, nad jakimi pracuje MEN.

 

- Jeżeli pani minister zamierza pytać nas o zdanie, to liczymy, że nada zespołowi inny charakter - że będziemy informowani o tematyce spotkań, że będziemy mieli czas na zapoznanie się z materiałami ministerstwa. Czyli, że to wszystko będzie miało inny charakter organizacyjny niż dotychczas - podkreślił Sławomir Broniarz. - Dla ZNP kluczowa jest dyskusja o podwyżkach, bo nie akceptujemy rozwiązań proponowanych na 2018 i następne lata. Oczekujemy 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń jeszcze w 2018 r. A także podjęcia dyskusji o działaniach osłonowych, którymi byliby objęci nauczyciele zwalniani z pracy w szkole - dodał. Jak wynika z SIO, z pracy zostało zwolnionych 6668 nauczycieli, 6500 zmuszono do przejścia na emeryturę, a 2500 skorzystało ze świadczeń kompensacyjnych.
 

 

- Do pracy w zespole wrócimy wtedy, gdy będziemy widzieli w tym sens - podsumował prezes ZNP.

 

Związek zwrócił się też do oświatowej "Solidarności" i Forum Związków Zawodowych z propozycją spotkania, by porozmawiać o wspólnym stanowisku "dotyczącym kluczowych zagadnień". Do takiego spotkania dojść ma 16 stycznia br.

 

(PS, GN)