(29.12) ZNP chce rozmawiać z premierem o podwyżkach i skutkach reformy

Chaos w szkołach wywołany reformą Anny Zalewskiej, zmiany w awansie zawodowym nauczycieli i ocenie ich pracy, a także podwyżki - to tematy, jakie Związek Nauczycielstwa Polskiego chciałby omówić z premierem Mateuszem Morawieckim. ZNP zwrócił się do szefa rządu z prośbą o spotkanie

 

ZNP "z coraz większym niepokojem obserwuje skutki wdrażanej od 1 września 2017 r. reformy strukturalnej i programowej w oświacie", a jej efekty "zaprzeczają składanym przez minister edukacji Annę Zalewską deklaracjom i zapewnieniom, że dobra zmiana w oświacie to gwarancja poprawy jakości kształcenia i warunków nauki, a także gwarancja znaczącego wzrostu wynagrodzeń pracownikow oświaty". "Reformatorzy, nadając reformie błyskawiczne tempo, spowodowali chaos organizacyjny i programowy w polskiej szkole. Nie tylko tempo, ale również zakres oraz sposób przygotowania i wdrożenia zmian wzbudził i nadal wzbudza poważne zastrzeżenia" - czytamy w piśmie ZNP do premiera Mateusza Morawieckiego.

 

Ponadto 1 stycznia 2018 r. wejdą w życie zmiany w Karcie Nauczyciela, dotyczące m.in. awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli. "W czasie prac parlamentarnych przedstawiciele ZNP wielokrotnie zwracali uwagę na nieprzemyślane i złe rozwiązania zawarte w tej nowelizacji. Mimo, że zmiany w Karcie Nauczyciela zostały przez prezydenta RP zaakceptowane, widzimy jeszcze szansę zatrzymania regulacji godzących w zawód nauczyciela" - podkreślono w piśmie.

 

Związek zwrócił też uwagę na fakt, że środowisko pracowników oświaty "z niepokojem patrzy" na temat finansowania zadań oświatowych, w tym na skalę wzrostu wynagrodzeń. "Nie rozumiemy, dlaczego, mimo wdrażanej reformy, nakłady na oświatę w roku 2018 maleją w stosunku do produktu krajowego brutto, w porównaniu do roku 2017. Nie rozumiemy dlaczego subwencja oświatowa na rok 2018 wzrasta tylko o 0,1 proc.? Nie rozumiemy, dlaczego samorządy nie otrzymują środków finansowych w wysokości umożliwiającej realizację wszystkich zadań oświatowych, w tym między innymi zadań z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej? Nauczyciele realizujący tego rodzaju zadania, zgodnie z prawem, powinni otrzymać wynagrodzenie, niestety w wielu przypadkach pracują nieodpłatnie" - czytamy w liście.  

 

ZNP nie rozumie też, dlaczego planowane przez rząd podwyżki są rozłożone na trzy lata po 5 proc. w każdym roku, a najbliższa podwyżka wejdzie w życie dopiero 1 kwietnia 2018 r. "Nauczyciele otrzymują coraz więcej obowiązków, realizują coraz więcej zadań, niestety, w ślad za tym nie następuje odpowiedni wzrost wynagrodzeń. Negatywnie oceniamy propozycję dodatku za wyróżniającą pracę, który otrzymają od roku 2022 wyłącznie nauczyciele dyplomowani, po spełnieniu określonych kryteriów. Tego rodzaju regulacja przyczyni się do podziału środowiska" - podkreślili autorzy listu.

 

Związek liczy, że rozmowa z premierem przyczyni się do "zatrzymania złych rozwiązań".

 

List do premiera Morawieckiego dostępny jest TUTAJ.

 

(PS, GN)