Wywiad tygodnia. W edukacji nie wolno zmieniać reguł w trakcie gry

Reforma jak tsunami

 

Z Przemysławem Fabjańskim, dyrektorem Akademickiego Zespołu Szkół w Chorzowie, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

 

Szkoły obawiają się kolejnej fali zwolnień w przyszłym roku, a potem za dwa lata. Wy również?

– Jestem geografem i geologiem więc odwołam się do zjawiska tsunami wywołanego najczęściej wstrząsem tektonicznym gdzieś na dnie oceanicznym. Na razie dotarła do nas pierwsza fala tsunami i sześciu nauczycieli musiało pożegnać się z pracą. Były to głównie osoby, które nabyły prawa emerytalne, niektórzy byli mistrzami w swoim zawodzie. Kolejne fale, jak już się domyślamy, będą silniejsze. Drugą odczujemy już w czasie wakacji 2018 roku, a właściwie przed 31 maja, dotąd trwa w szkołach mamy ruch kadrowy.

Kto pożegna się z pracą?

– Realny wariant to 16 etatów nauczycielskich, ile to obejmie osób, będziemy wiedzieć dopiero w przyszłym roku. Będą to głównie nauczyciele języka angielskiego, języka polskiego, a także historii i wychowania fizycznego. Przyszłoroczne straty będą więc dużo większe niż w tym roku.

 

 

(...)

 

Cała rozmowa - GN nr 49 (e-wydanie)