(5.12) PIRLS 2016: Polscy czwartoklasiści w światowej czołówce!

 

Polscy czwartoklasiści znaleźli się na szóstym miejscu w międzynarodowym badaniu dotyczącym biegłości czytania PIRLS 2016. W tej edycji badania wzięło udział 50 krajów z całego świata

 

PIRLS 2016 (Progress in International Reading Literacy Study) to międzynarodowe badanie osiągnięć czwartoklasistów w czytaniu realizowane co pięć lat przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Mierzenia Osiągnięć Szkolnych (IEA) w 50 krajach świata. Na świecie przebadano 283 tys. uczniów, w tym 4413 uczniów ze 148 szkół w Polsce.

 

W tej edycji PIRLS polscy uczniowie zajęli 6. miejsce na świecie i 3. w Europie. Ich wynik - 565 punktów - jest jednak pod względem statystycznym bardzo zbliżony do trzech krajów tuż powyżej zestawienia - Finlandii (566 pkt), Irlandii (567 pkt) i Hongkongu (569 pkt). Na pierwszym miejscu znaleźli się uczniowie z Federacji Rosyjskiej (581 pkt), a na drugin - z Singapuru (576 pkt). - Można powiedzieć, że dogoniliśmy Finlandię - ocenił prof. Krzysztof Konarzewski, szef zespołu odpowiedzialnego za przeprowadzenie badania PIRLS w Polsce.

 

- Polscy uczniowie równie dobrze radzą sobie z tekstami literackimi jak i użytkowymi. Najlepiej wychodzi im interpretowanie i ocenianie tekstu - stwierdził prof. Konarzewski. Nieco gorzej czwartoklasiści poradzili sobie z wyszukiwaniem informacji i bezpośrednim wnioskowaniem.

 

Za ogromny sukces polskiej szkoły eksperci uznali z jednej strony znaczącą redukcję odsetka uczniów, którzy rozwiązali zadania na najgorszym poziomie jak i zwiększenie odsetka uczniów, którzy poradzili sobie z testem na najwyższym poziomie. W tym pierwszym przypadku odsetek uczniów wyniósł ledwie 2 proc. (średnia w badaniu to 4 proc.), a w tym drugim - 20 proc. (średnia na świecie - 10 proc.).

 

Badanie pokazało też, że w biegłości czytania dziewczynki są znacząco (średnio o 18 punktów) lepsze od chłopców.

 

W badaniu wzięli udział zarówno uczniowie, którzy rozpoczynali naukę w wieku sześciu lat jak i siedmiu. Jedni jak i drudzy poradzili sobie z testem tak samo dobrze.

 

Badanie PIRLS pokazało też słabe punkty polskiej szkoły. Jednym z nich jest fakt, że polscy uczniowie znaleźli się dopiero na 31. miejscu pod względem postawy wobec czytania. W Polsce lubi czytać 41 proc. uczniów, podczas gdy na świecie - 56 proc. Jedynie 32 proc. uczniów lub dostawać książki jako prezent, na świecie jest to 54 proc.

 

Drugi niepokojący sygnał to zwiększające się różnice między szkołami w poziomie kształcenia. - Szkoły różnicują się pod względem społeczno-ekonomicznym, widać to bardzo wyraźnie. W ciągu ostatnich 10 lat szkoły się znacząco zróżnicowały - przyznał prof. Konarzewski. Jednocześnie znika podział szkół na miasto-wieś, obecnie eksperci mówią raczej o podziale biedna wieś-bogata wieś i biedne miasto-bogate miasto.

 

- Badanie PIRLS pokazuje miejsce polskiej szkoły na mapie edukacyjnej Europy i świata - ocenił Maciej Kopeć, wiceminister edukacji. Zapewnił, że wyniki PIRLS zostaną wzięte pod uwagę podczas prac nad zmianami w systemie kształcenia oraz doskonalenia nauczycieli.

 

(PS, GN)