(8.08) Gminy bez świetlic. A szkoda, bo są skuteczne

Tylko co piąta gmina w Polsce ma świetlice środowiskowe. A szkoda, ponieważ mimo skromnych warunków, w jakich działają, placówki wsparcia dziennego dla dzieci spełniają swoją rolę i pozytywnie wpływają na najmłodszych, ich postępy w nauce oraz relacje społeczne. To wnioski NIK z kontroli w 23 gminach

 

W ostatnich latach wiele gmin likwiduje placówki wsparcia dziennego. W skontrolowanych przez NIK 23 gminach aż 8 w latach 2013-2015 postanowiło skasować 12 świetlic i ognisk dla dzieci i młodziezy. Powód? Brak pieniędzy. W efekcie w skontrolowanych miejscowościach ubyła 1/6 miejsc w tego typu plaćówkach. W niektórych gminach tylko 3 proc. dzieci z rodzin wieloproblemowych mogło skorzystać z oferty świetlic środowiskowych i ognisk.

 

"Główną przyczyną, dla której dzieci kierowane są do placówki wsparcia dziennego, jest bezradność rodzin w sprawach opiekuńczo-wychowawczych. W 2015 r. w skontrolowanych gminach tylko jedna piąta z 10,8 tys. dzieci z rodzin wieloproblemowych uczęszczała do placówek wsparcia dziennego. A w skali kraju szacunkowy wskaźnik był jeszcze niższy, wynosił ok. 9 proc." - czytamy w raporcie NIK. Gminy wskazywały na brak pieniędzy, tłumaczyły też, że na ich terenie działają świetlice szkolne. Jednak, według NIK, z uwagi na specyfikę potrzeb dzieci z rodzin, które mają trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych, "świetlice szkolne nie są w stanie zapewnić im adekwatnej pomocy głównie z uwagi na brak możliwości indywidualnej pracy z dzieckiem".

 

Czyżby pobyt dziecka w placówce wsparcia dziennego wiązał się z dużymi kosztami? Nie, wręcz przeciwnie. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, w przypadku jednego dziecka mówimy o niecałych 4 tys. zł rocznie.

 

Tymczasem kontrola pokazała, że placówki wsparcia dziennego to "ważny i potrzebny element systemu wspierania rodziny mającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych". Kontrolerzy stwierdzili, że placówki zapewniają wychowankom wszechstronne wsparcie: począwszy od potrzeb podstawowych, jak opieka, bezpieczeństwo, wyżywienie, poprzez pomoc w nauce, wsparcie emocjonalne w sytuacjach trudnych, aż po ciekawe zajęcia rozwojowe. Dzięki uczęszczaniu do placówek, dzieci lepiej się zachowują, lepiej uczą, lepiej radzą sobie w grupie rówieśniczej, a także odkrywają swoje silne strony, nabierają poczucia własnej wartości.

 

Izba przeprowadziła badania ankietowe wśród rodziców, dzieci oraz nauczycieli. "Aż 92 proc. rodziców podopiecznych placówek było bardzo zadowolonych z pobytu dziecka w świetlicy, nikt z ankietowanych nie wyraził braku zadowolenia, a 89 proc. osób stwierdziło, że ich dziecko bardzo chętnie uczęszcza do świetlicy. W opinii zdecydowanej większości rodziców (69 proc. ankietowanych) zachowanie ich dzieci poprawiło się, a 12 proc. z nich stwierdziło, że zachowanie >>raczej się poprawiło<<. W ocenie 14 proc. odpowiadających w zachowaniu ich dzieci nie zaszły żadne zmiany. Rodzice, którzy zauważyli zmiany zachowania dziecka, stwierdzali najczęściej, że dziecko stało się grzeczniejsze, osiąga lepsze wyniki w nauce, słucha dorosłych i wykonuje swoje obowiązki, a także chętniej pomaga rodzeństwu lub rodzicom oraz nie chodzi na wagary" - czytamy w raporcie.

 

 

Dzieci natomiast deklarowały w ankiecie NIK, że są zadowolone z pobytu w placówkach, czują się tam bezpiecznie, wiedzą, że mogą liczyć na pomoc, zarówno wychowawców, jak i kolegów/koleżanek, dobrze się czują w ich towarzystwie, otrzymują pomoc w nauce, uczą się ciekawych rzeczy, miło spędzają czas. Tylko jedno dziecko na 509 badanych wskazało, że nie może liczyć na niczyją pomoc w nauce.

 

Według NIK, o atrakcyjności zajęć świetlicowych oferowanych wychowankom świadczy niska skala rezygnacji z zajęć oraz dobra frekwencja.

 

Izba zaleciła gminom diagonozowanie i analizowanie potrzeb w zakresie wsparcia rodzin, dostosowanie deklarowanej formy funkcjonujących placówek wsparcia dziennego do możliwości finansowych gminy, podjęcie starań w celu objęcia dożywianiem dzieci we wszystkich placówkach wsparcia dziennego, umożliwienie wychowawcom pracującym w placówkach wsparcia dziennego uczestnictwa w szkoleniach, promowanie wolontariatu na rzecz pracy z dziećmi w placówkach wsparcia dziennego.

 

NIK uważa też, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej powinno skutecznie wspierać gminy w realizacji ustawowego obowiązku prowadzenia monitoringu sytuacji dzieci z rodzin zagrożonych kryzysem lub przeżywających trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych, zamieszkałych na terenie gminy. W ocenie NIK istotne jest także, aby dożywianie dzieci prowadzone było w każdej świetlicy czy ognisku, gdyż większość dzieci tam uczęszczających spędza w placówce kilka godzin (już po zjedzeniu obiadu w szkole), nierzadko pozostając tam aż do jej zamknięcia.

 

(PS, GN)