(3.08) Obowiązkowa religia w statucie szkoły. Kuratorium nie widzi problemu

 

Niepubliczna Dwujęzyczna Szkoła Podstawowa Bonum Futurum w Tulcach (Wielkopolska) wpisała do statutu obowiązkowe lekcje religii. Kuratorium jednak nie dostrzegło w tym złamania prawa

 

Niepubliczna, ale posiadająca uprawnienia szkoły publicznej, placówka wpisała do statutu punkt mówiący, że "religia w szkole jest przedmiotem obowiązkowym". Fundacja Wolność od Religii napisała do dyrekcji szkoły o zmianę statutu i przywrócenie mu "stanu rzeczy zgodnego z obowiązującymi przepisami". Powołała się tu na rozporządzenie MEN z 14 kwietnia 1992 roku w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, które precyzuje, iż lekcje religii są dobrowolne i organizowane na wniosek rodziców. Gdy fundacja nie otrzymała odpowiedzi, skierowała do Kuratorium Oświaty w Poznaniu prośbę o przeprowadzenie w szkole kontroli.

 

Kuratorium odpowiedziało. I nie dostrzegło w pracy szkoły niczego niewłaściwego. "Kontrola prowadzona w tym zakresie nie wykazała nieprawidłowości dotyczących stosowania zasad klasyfikowania i promowania uczniów" - czytamy w piśmie z kuratorium. Dyrekcja szkoły zapewniła kuratorium, że "do szkoły przyjmowani są uczniowie, których rodzice złożą stosowny wniosek, bez względu na światopogląd, a lekcje religii organizowane są na zasadzie dobrowolnego wyboru". Dalej czytamy: "Podstawą udziału ucznia w zajęciach z religii, etyki lub w zajęciach z obu przedmiotów jest życzenie wyrażone w formie pisemnego oświadczenia złożonego przez rodziców (...). Zauważyć więc należy, że szkoła stosuje regulacje prawne dotyczące szkół publicznych, w tym zasady organizowania lekcji religii. W związku z tym szkoła nie narusza przepisów dotyczących zasad klasyfikowania i promowania uczniów przewidzianych prawem".

 

To jak w związku z tym należy traktować punkt statutu o obowiązkowej religii? Właściwie, trudno powiedzieć, ponieważ zdaniem kuratorium, prowadząca szkołę wpisała ten wymóg "aby kontrowersji nie budziły atrybuty religijne tj. krzyże w klasach, organizacja rekolekcji, msze święte na początku i na zakończenie roku szkolnego itp.".

 

Kuratorium powołało się też na odpowiedź MEN na jedną z interpelacji poselskich w sprawie rekolekcji organizowanych w świeckiej szkole publicznej. W odpowiedzi tej resort Anny Zalewskiej uznał, że "prawo oświatowe nie definiuje szkoły jako instytucji świeckiej", a "instytucja szkoły określana jest jako szkoła publiczna wspomagająca rodziców w ich funkcji wychowawczej". "W związku z powyższym organizacja zajęć religii w Niepublicznej Dwujęzycznej Szkole Podstawowej Bonum Futurum w Tulcach nie narusza obowiązujących przepisów prawa" - tak brzmi konkluzja kuratorium.

 

"Okazuje się, że w Polsce, w której rządzi PiS, w statutach szkół, można już wprowadzić zapis, że religia JEST OBOWIĄZKOWA, ponieważ w klasach wiszą krzyże, spowiedź jest organizowana np. w kantoru wuefistów (marzec br. w szkole w Kamionkach), rekolekcje odbywają się w szkole zamiast normalnych lekcji, a katolicka msza na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego zawsze jest w sali gimnastycznej. Poza tym szkoły obchodzą Dni Papieskie (bo przecież Jan Paweł II był papieżem), organizują pielgrzymki do Częstochowy, nauczyciele muszą >>opiekować się<< uczniami podczas wszystkich wydarzeń religijnych teoretycznie dlatego, że bardzo chcą; zamiast lekcji są próby do jasełek, ukrzyżowania lub komunii, w zależności od pory roku, konkursy pn. np. >>Wiara w Boga jedyną drogą do zbawienia<< są premiowane na świadectwach, a religia zawsze jest pomiędzy j.polskim a matematyką. Obowiązkowo" - oceniła Fundacja Wolność od Religii.

 

Odpowiedź kuratorium można przeczytać TUTAJ

 

(PS, GN)