(31.07) Ministerstwo Środowiska chce walczyć w szkołach z... "ekoterroryzmem"

"Ekoterroryzm" - to pojęcie, zdaniem resortu Jana Szyszki - powinno znaleźć się w projekcie podstawy programowej dla liceum, technikum i branżowej szkoły II stopnia. Zajęcia z uczniami mieliby prowadzić m.in. myśliwi. Wszystko w ramach szerzenia "ekologii stosowanej"

 

Ministerstwo edukacji zbiera opinie i propozycje zmian do projektu rozporządzenia w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla czteroletniego LO, pięcioletniego technikum oraz branżowej szkoły II stopnia. W ramach uzgodnień własny pakiet pomysłów do podstawy przedstawiło Ministerstwo Środowiska. A wśród nich - walkę z "ekoterroryzmem".

 

Walczący o zachowannie Puszczy Białowieskiej ekolodzy widocznie mocno zaszli za skórę ministrowi Szyszce, skoro chce on dać im odpór już w szkołach ponadpodstawowych. MŚ, komentując projekt podstawy programowej, pouczyło ministerstwo edukacji, że wiele obszarów chronionych prawem w ramach programu Natura 2000 położonych jest w Polsce na terenach, gdzie "prowadzona jest ekstensywna gospodarka rolna lub zrównoważona gospodarka leśna". Uczeń powinien więc poznać wyrażaną już od dawna przez ministra Szyszkę filozofię ochrony środowiska poprzez np. wycinanie lasów czy odstrzał zwierzyny. W czym pomogą m.in. leśnicy, ale także myśliwi. "Dla zrozumienia przez ucznia, dlaczego zrównoważone użytkowanie gatunków, ekosystemów (lub całego krajobrazu ekologicznego) może sprzyjać ochronie przyrody ożywionej, proponuje się, aby w prowadzeniu lekcji (głównie terenowych) z zakresu tej wiedzy brali udział praktycy: leśnicy prowadzący edukację leśną, doradcy rolno-środowiskowi, koła łowieckie, czy osoby związane z organizacją turystyki przyrodniczej w parkach narodowych" - czytamy w opinii Sławomira Mazurka, wiceministra środowiska.

 

Według ministerstwa, "proponowane uzupełnienia do projektu podstawy programowej z biologii pozwolną na poszerzenie wiedzy uczniów z zakresu ekologii stosowanej", co ma im pomóc "odróżnić obiektywną i rzetelną informację o działaniach służb państwa na rzecz ochrony przyrody ożywionej, zazwyczaj przekazywaną szeroko przez media". "Istnieje też szansa, że wiedza ta może ograniczyć w przyszłości możliwości rozwoju zjawiska potocznie określanego jako >>ekoterroryzm<<, bazującego na braku świadomości społecznej" - wyjaśnił wiceminister Mazurek.

 

Jego zdaniem, ochrona środowiska polega na "zrozumieniu biologii i ekologii gatunków" oraz "praw funkcjonowania ekosystemów". Wszystkim tym steruje człowiek wpływając "na skład dziko żyjących gatunkow", "modyfikując warunki siedliskowe" oraz "wpływając na promowanie jednych i zanik innych gatunków".

 

Według resortu Jana Szyszki, do "zbudowania świadomości" na temat funkcjonowania przyrody nieodzowne jest m.in. "wyjaśnienie na czym polega funkcjonowanie ekosystemów (obieg materii i przepływ energii)".

 

W projekcie podstawy programowej brakować ma "wyróżnienia ważnej umiejętności ucznia polegającej na tym, że potrafi on wyjaśnić, iż procesy sukcesji mogą być kształtowane przez człowieka w ramach prowadzonej przez niego gospodarki (np. rolnej, leśnej, innej) a więc odpowiednie, świadome gospodarowanie przestrzenią dla rozwoju społeczno-gospodarczego, które może wykorzystać dla ochrony różnorodności biologicznej". A temu służyć ma - według Ministerstwa Środowiska - m.in. leśnictwo i myślistwo. Co - zdaniem resortu Szyszki - zostało przedstawione "w sposób nieczytelny".

 

Opinia Ministerstwa Środowiska dostępna jest TUTAJ

 

(PS, GN)