(13.04) ZNP: Jednolite pensum dla m.in. pedagogów i psychologów, nie ruszać urlopów dla poratowania zdrowia

Należy zmienić m.in. przepisy dotyczące "godzin statutowych" oraz ograniczyć pensum pedagogów, psychologów, logopedów i doradców zawodowych do 20 godzin, a tzw. nauczycieli wspomagających - do 18 godzin. To część propozycji ZNP w sprawie statusu zawodowego pracowników oświaty

 

Związek przygotował własne propozycje oraz odniósł się do pomysłów MEN w projekcie zmian w statusie zawodowym pracowników oświaty i nowym modelu finansowania szkolnictwa.

 

ZNP chciałoby poprawić m.in. art. 42 ust. 2 pkt 2 dotyczący dawniej "godzin karcianych", a po ich likwidacji - "godzin statutowych". Według Związku, przepis jest tak nieprecyzyjny, że w wielu szkołach likwidacja "godzin karcianych" nic nie zmieniła, a nauczyciele nadal są zmuszani do bezpłatnego wykonywania dodatkowych zajęć. Dlatego art. 42 ust. 2 pkt 2 powinien zakładać, że nauczyciel w ramach zadań statutowych szkoły wykonuje jedynie "czynności wynikające z zadań statutowych", lecz nie prowadzi zajęć.

 

"Opowiadamy się za określeniem w ustawie – Karta Nauczyciela tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli specjalistów - pedagoga, psychologa, logopedy, doradcy zawodowego - w wymiarze 20 godzin oraz tzw. nauczyciela wspomagającego - w wymiarze 18 godzin" - czytamy w stanowisku ZNP.

 

Związek nie zgodził się na zawężenie przesłąnek do udzielania urlopu dla poratowania zdrowia w celu przeprowadzenia leczenia wyłacznie do choroby zawodowej, choroby zagrażającej wystąpieniem choroby zawodowej, choroby, w kórej powstaniu istotną rolę mogą odgrywać czynniki środowiska pracy lub sposobu wykonywania pracy.

 

Wątpliwości ZNP budzi też pomysł zastąpienia oceny dorobku zawodowego nauczycieli oceną pracy. "ZNP zajmie stanowisko odnośnie tej kwestii po otrzymaniu szczegółowych rozwiązań. Widzimy natomiast potrzebę doprecyzowania kryteriów dokonywania oceny pracy nauczyciela wymagań na poszczególne stopnie awansu zawodowego" - podkreślono w stanowisku.

 

Związkowi nie podoba się pomysł wprowadzenia egzaminu zewnętrznego dla nauczyciela ubiegającego się o stopień nauczyciela kontraktowego. "Kompetencje do wykonywania zawodu nauczyciela powinien skutecznie weryfikować system kształcenia nauczycieli. Widzimy potrzebę zmiany standardów kształcenia nauczycieli, szczególnie w obszarze nauczycielskich umiejętności warsztatowych (właściwe usytuowanie praktyki pedagogicznej i jej roli w procesie kształcenia, przywrócenie szkoły ćwiczeń). Konieczne jest - znacznie szersze niż obecnie - wsparcie nauczycieli rozpoczynających pracę, w tym celu należy odbudować doradztwo metodyczne" - zauważył ZNP.

 

Związek nadal popiera rozwiązania znajdujące się w obywatelskim projekcie ustawy zakładającym finansowanie wynagrodzeń nauczycieli wraz z pochodnymi z budżetu państwa. Jeżeli Sejm odrzuci ten projekt, to ZNP oczekuje objęcie subwencją oświatową pełne koszty wynagrodzeń wszystkich nauczycieli, a nie - jak proponuje MEN - jedynie realizujących ramowe plany nauczania.

 

"Odrzucamy propozycję odejścia od dotychczasowego systemu określania wynagrodzenia średniego, postulując jednocześnie wzrost udziału płacy zasadniczej w ogólnym wynagrodzeniu" - czytamy w stanowisku. Związek odrzuca też zmiany w dodatku uzupełniającym i pomysł zmiany charakteru dodatku motywacyjnego.

 

"Domagamy się wprowadzenia jednolitego statusu pracowniczego dla pracowników niebędących nauczycielami szkół publicznych. W chwili obecnej funkcjonują przepisy, które naruszają zasadę równego traktowania pracowników w zatrudnieniu. Część pracowników niepedagogicznych została pozbawiona prawa do określonych uprawnień pracowniczych, o których mowa w ustawie o pracownikach samorządowych. Asystenci nauczyciela oraz inne osoby nauczające, a niebędące nauczycielami, nie mają prawa np. do dodatku stażowego lub nagrody jubileuszowej" - zauważył Związek.

 

"Zmiany w systemie podziału części oświatowej subwencji ogólnej zakładają wprowadzenie modelu mieszanego polegającego co do zasady na wyodrębnieniu części naliczanej na ucznia oraz części naliczanej na oddział. Na tym stopniu ogólności  trudno przewidywać konkretne skutki tego rozwiązania. Istotny będzie udział procentowy pomiędzy częścią naliczaną na ucznia, a udziałem procentowym części naliczanej na oddział" - ocenił ZNP. Z symulacji MEN wynika bowiem, że nowy system został ustalony tak, aby pełne pokrycie kosztów wynagrodzeń dotyczyło jedynie nauczycieli realizujących obowiązkowe zajęcia edukacyjne. Wystarczy, że w szkoła zatrudni czterech dodatkowych nauczycieli specjalistów, a w subwencji oświatowej zabraknie pieniędzy na wynagrodzenia w wielu samorządach, głównie dużych miastach.

 

(PS, GN)