(20.03) Kolejny spot MEN. Historycy protestują

 

Najnowszy spot MEN na temat edukacji historycznej po reformie Anny Zalewskiej sugeruje, że do tej pory w szkołach nie uczyło się o polskich kryptologach, którzy złamali Enigmę. Nauczyciele historii protestują

 

W spocie MEN matka z dwójką dzieci jadą taksówką. Kobieta podaje taksówkarzowi adres - ulicę Mariana Rejewskiego, matematyka i kryptologa, który razem z Jerzym Różyckiem i Henrykiem Zygalskim złamał kod Enigmy, hitlerowskiej maszyny szyfrującej. Taksówkarz jednak wpisując do samochodowej nawigacji adres myli nazwisko Rejewskiego. Jadące na tylnym siedzeniu dzieci poprawiają go tłumacząc, kim był Marian Rejewski. - Myśmy tego na historii nie przerabiali - wyjaśnia taksówkarz. "Na najbliższym rondzie wróć do ósmej klasy szkoły podstawowej" - mówi głos z nawigacji.

 

"Rozpoczęła się emisja nowego spotu dotyczącego zmian w systemie edukacji. Tym razem pokazujemy, w jaki sposób reforma oświaty wpłynie na sposób nauczania historii w szkołach" - czytamy w komunikacie MEN towarzyszącym filmikowi. "Chcemy, aby przykład polskich szyfrantów stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o roli i znaczeniu historii w naszym życiu, w tym o znaczących dokonaniach Polaków, które nie są znane szerokiej opinii publicznej" - podkreślił ministerstwo edukacji.

 

Przeciwko spotowi zaprotestowali jednak nauczyciele historii. "Nowy spot MEN i same kłamstwa! Sam jako nauczyciel historii na lekcjach mówię o złamaniu szyfru Enigmy. Nawet w obecnych podręcznikach do historii dla klasy 6 jest mowa o Enigmie" - napisał na Facebooku Artur Sierawski, nauczyciel historii z jednej z podstawówek w Warszawie.

 

Przy okazji publikacji spotu, ministerstwo pochwaliło się, że uczniów czeka "więcej historii w szkole". "W szkole podstawowej, w miejsce dotychczasowego przedmiotu historia i społeczeństwo, pojawiają się dwa odrębne zajęcia z historii i z wiedzy o społeczeństwie. Z kolei w liceach ogólnokształcących i technikach liczba godzin nauczania historii zwiększona zostanie z 2 godzin do 8" - czytamy w komunikacie MEN.

 

"Przecież obecnie w szkole podstawowej jest łącznie 4 godziny w cyklu i 6 w gimnazjum. Co daje 4+6=10, natomiast w nowej szkole podstawowej będzie 9 godzin w cyklu, czyli o godzinę mniej! A przypominam przecież, iż materiał z 3 lat gimnazjum został przeniesiony do 2 lat szkoły podstawowej" - przypomniał Artur Sierawski.

 

Spot MEN można obejrzeć TUTAJ.

 

(PS, GN)