NIK sprawdziła, co szkoły i poradnie wiedzą o e-uzależnieniach uczniów i co robią w tej sprawie

Dzieci zagubione w sieci

 

Co instytucje rządowe, szkoły i poradnie psychologiczno-pedagogiczne robią, by chronić uczniów przed uzależnieniem od mediów elektronicznych? Niestety niewiele – wynika z ubiegłorocznej kontroli NIK

 

 

Temat e-uzależnień jest ważny i jak najbardziej na czasie. Zapewne niewielu rodziców z czystym sumieniem mogłoby powiedzieć, że nie mają żadnego problemu z oderwaniem swego dziecka od internetu, komputera i smartfona czy też z kontrolą treści i czasu spędzanego w sieci. A szkoły?

Okazuje się, że szkoły, przynajmniej te sprawdzone przez Najwyższą Izbę Kontroli, kłopotu z tym nie mają, bo… go w większości nie zauważają, choć sygnalizują go nauczyciele, rodzice, pedagodzy i psycholodzy. Owszem jest wiele programów, także rządowych, dotyczących bezpieczeństwa w sieci, które są realizowane w szkołach. Ale są to programy i akcje incydentalne, a wsparcia systemowego dla nauczycieli w kwestii profilaktyki e-uzależnień brak.

 

Temat ginie

Z opublikowanego właśnie raportu NIK wynika, iż temat ten ginie w ogólnie pojmowanej problematyce uzależnień behawioralnych, a brak standardów postępowania w zakresie e-uzależnienia jest istotną barierą w określeniu zarówno skali zagrożeń, jak i w udzielaniu pomocy dzieciom i rodzicom.

 

 

 

(...)

 

Halina Drachal

 

 

Więcej - GN nr 2 ( także w formie e-wydania)