(10.06) Protest naukowców. „Czarna Procesja” w Warszawie

czarna 4

W środę na budynkach 16 polskich uniwersytetów pojawiły się czarne flagi. Mają wisieć przez trzy dni. W samo południe pod bramą Uniwersytetu Warszawskiego zgromadzili się przedstawiciele środowiska naukowego, by wziąć udział w „Czarnej Procesji Nauki”. To protest Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej.

 

„Destrukcyjna polityka rządu wobec nauki polskiej doprowadziła do pierwszego od 1981 roku protestu środowiska naukowego. Dzisiaj, 10 czerwca 2015 roku, na budynkach 16 polskich uniwersytetów na trzy dni zawisną czarne flagi. To może zdumiewać – po 1989 roku wykładowcy uniwersyteccy byli jedyną bodaj grupą, która nigdy nie protestowała. Jednak krótkowzroczna, katastrofalna polityka edukacyjna rządu wyczerpała w końcu naszą cierpliwość. Nadszedł ostatni moment przed protestami jesiennymi na zmianę przez władze kursu polityki naukowej” – napisali przedstawiciele Komitetu w protestacyjnej odezwie.

 

W odpowiedzi Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapewniło, że wspiera nauki humanistyczne. „Przywracanie polskiej humanistyce należnego jej statusu jest jednym z priorytetów resortu nauki” – oświadczył resort prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej.

 

 „W chwili, gdy nasze postulaty reform z takim trudem przebijają się do tych, którzy powinni rozumieć powagę sytuacji, idziemy do nich, pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w Czarnej Procesji Nauki. Będą z nami delegaci niemal wszystkich uniwersytetów publicznych w Polsce. Pokażmy rządzącym, że nie da się dłużej udawać, że „nic się nie stało”. Wręczmy im, tym razem w milczeniu, nasze postulaty, by podkreślić powagę kryzysu. Historia uczy, jeśli umiemy ją czytać, iż milczące marsze miewały głośne konsekwencje” – zapowiedzieli organizatorzy zwołanego na 10 czerwca przemarszu. Dodali, że „studenci i pracownicy nauki nie mogą dłużej godzić się na marazm i degradację publicznych instytucji. A taką publiczną, wspólną instytucją jest właśnie uniwersytet”.

 

Komitet domaga się zmian w finansowaniu nauki i szkolnictwa wyższego. Domaga się zmiany systemu, który zdaniem protestujących preferuje kierunki techniczne, kosztem humanistycznych i społecznych. KKHP sprzeciwia się także modelowi, w którym szansę na rozwój mają tylko czołowe uczelnie położone w największych ośrodkach. „Nieukrywany plan wyniszczenia szkolnictwa wyższego we wszystkich niemal ośrodkach pozametropolitalnych powoduje intelektualne pustynnienie kraju” – piszą. Ich daniem „polityka władzy wobec nauki przypomina cichy pogrzeb”. Stąd nazwa protestu: „Czarna Procesja”.

 

Tymczasem ministerstwo nauki przekonuje, że robi wiele dla wspierania polskiej humanistyki. M.in. chwali się, że granty w naukach humanistycznych stanowią 15,5 proc. finasowania (w 2014 r. - 44 mln zł), podczas gdy 84,5 proc. to dotacja statutowa (243,3 mln zł). Przypomina o wprowadzeniu nowej formuły działania Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki i o wysokiej pozycji nauk humanistycznych w systemie grantów przyznawanych polskim uczonym przez Narodowe Centrum Nauki (1/3 grantów dla humanistów). Resort informuje też, że zgodził się na zmianę zasad oceny jednostek naukowych, tak by bardziej uwzględniały ich specyfikę humanistyki. A także, że doprowadził do zniesienia opłat za drugi kierunek studiów (wcześniej Trybunał Konstytucyjny uznał, że te opłaty są niezgodne z konstytucją – przyp. red.)

 

O postulatach humanuistów można przeczytać tutaj:

>> http://komitethumanistyki.pl/

 

czarna 5

czarna 3

czarna 2

czarna 1

Fot. Głos Nauczycielski