Menu główne
Przenieść góry
Każda, najskromniejsza nawet cegiełka przyczyniła się do tego, że dzisiejsza uroczystość może odbyć się w wyremontowanej szkole - mówiła Jolanta Sokołowska, dyrektorka podstawówki w Świniarach.
1 września nie wszędzie mógł zabrzmieć pierwszy dzwonek. W tegorocznych powodziach ucierpiało aż 808 placówek oświatowych. W wielu z nich wciąż trwa osuszanie, w innych remonty. Szkoły rozpoczęły wprawdzie pracę, ale na powrót we własne mury muszą poczekać. W Świniarach, gdzie 23 maja fala kulminacyjna przerwała wiślany wał, na szczęście się udało.
Po majowej powodzi jeszcze w połowie lipca Szkoła Podstawowa w Świniarach wyglądała jak pobojowisko. Zniszczone podłogi musieli zerwać strażacy, a na podwórku leżały sterty czegoś, co kiedyś było sprzętem szkolnym. Piętro służyło za magazyn ubrań, darów dla poszkodowanych (odwiedziliśmy szkołę kilka tygodni temu - GN nr 29 z 21 lipca br.). Sceptycy prorokowali, że początek roku szkolnego 2010/11 może się odbyć wszędzie, tylko nie w wyremontowanej placówce. Tej wiary nie zabrakło jednak miejscowej społeczności i lokalnym władzom. Ekipy remontowe weszły do placówki 20 lipca.
(...)
Maria Aulich
Cały tekst w Głosie nr 36/2010
Znajdź na stronie
Ostatnie aktualności
Newsletter
Jeśli chcesz otrzymywać informacje z naszego serwisu, zapisz się na listę mailingową.







