Menu główne
Dobra szkoła to dobrze opłacany nauczyciel
Ze Sławomirem Broniarzem, prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego, rozmawia Piotr Skura.
– W poprzednich latach nauczyciele mogli liczyć w roku na dwie podwyżki – po 5 proc. w styczniu i wrześniu. W tym roku ich wynagrodzenia wzrosną raz – we wrześniu, za to średnio o 7 proc. To dla nich lepsze czy gorsze rozwiązanie?
– Trzeba jednak pamiętać o tym, że jeszcze wcześniej nauczyciele otrzymali jedną podwyżkę – w styczniu. Model dwóch podwyżek w roku to w zasadzie dorobek trzech ostatnich lat.
Zdania na temat sposobu wypłaty podwyżek są podzielone. Jedni uważają, że lepiej „mieć wróbla w garści” i dostać wszystko od stycznia. Inni, do których ja się zaliczam, są zwolennikami większej podwyżki, ale wypłacanej od września. W całej sprawie najważniejsze jest to, że nie są zmienione przestrzenie czasowe między jedną i drugą podwyżką, tzn. nauczyciele otrzymują ją rok po roku. Tak jest i w 2010 r. Rzeczywiście można utyskiwać, że rząd nie dotrzymał obietnic w sprawie wysokości podwyżek. ZNP uważa, że należy uwzględniać to, co się dzieje wokół nas, i fakt, że sfera budżetowa w ogóle nie ma podwyżek i grozi jej zamrożenie płac na 4 lata. Dlatego proponujemy rządowi rzetelną analizę systemu wynagradzania nauczycieli. Naszym zdaniem są tam ukryte pieniądze, które można – upraszczając system – przenieść do wynagrodzenia zasadniczego. I o tym 2 września chcemy z rządem rozmawiać.
(...)
Cała rozmowa tylko na łamach Głosu (nr 35)
Znajdź na stronie
Ostatnie aktualności
Newsletter
Jeśli chcesz otrzymywać informacje z naszego serwisu, zapisz się na listę mailingową.







