List: Czy tak po prostu, po ludzku nie jest Pani wstyd?

list MEN

Czy tak po prostu, po ludzku, nie jest Pani wstyd? – zapytał Andrzej Kupczak, nauczyciel z Oławy, w liście otwartym do minister edukacji. I załączył ofertę pracy dla sprzedawcy w sklepie z wynagrodzeniem 3250 zł. Publikujemy cały list!

>> WYNIKI NASZEJ ANKIETY O PODWYŻKACH: 95 PROC. MÓWI "NIE"!

 

 

List otwarty do Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej

Oława, 16 lutego 2018 roku

 

Szanowna Pani Minister!
Czy tak po prostu, po ludzku nie jest Pani wstyd? Pyta Pani czego? Propozycji podwyżek płac dla nauczycieli, przedstawionych w projekcie rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających obowiązywać od 1 kwietnia 2018 roku.

 

Od początku swego rządzenia rząd, którego jest Pani przedstawicielem, zapewnia wszystkich, że działania, które podejmuje są w interesie Polski i Polaków.

 

Proszę zatem odpowiedzieć, jak to możliwe, że nauczyciele Rzeczypospolitej zdegradowani zostali i są degradowani nadal do poziomu najgorzej uposażonych płacowo obywateli naszego kraju. Więcej od nauczycieli z wyższym wykształceniem, z tytułem magistra, rozpoczynających pracę w szkole, zarabiają już sprzątaczki. I nie jestem przeciwny wysokim zarobkom pracowników obsługowych w szkołach. Za ich zaangażowanie, poświęcenie i solidność w wykonywaniu swoich obowiązków, za warunki w jakich muszą pracować minimalna płaca krajowa, którą otrzymują, jest i tak jak jałmużna.

 

Jestem przeciwny głodowym pensjom nauczycieli, szczególnie tych rozpoczynających pracę.

 

Dlatego pytam Panią Minister: jak może Pani zaproponować, od 1 kwietnia 2018 roku, płacę zasadniczą nauczyciela dyplomowanego – zatem mistrza w zawodzie – z trzydziestoletnim stażem i tytułem magistra lub doktora, w wysokości 3 317 zł brutto. W moim mieście, na drzwiach "Biedronki", umieszczono ofertę pracy dla kasjera-sprzedawcy z wynagrodzeniem, dla rozpoczynających pracę, 3 250 zł miesięcznie. O 101 zł więcej niż dzisiaj otrzymuje profesor oświaty w szkole i o 956 zł miesięcznie więcej niż nauczyciel, z tytułem magistra, rozpoczynający pracę.

 

W tej samej sieci magazynier otrzyma na starcie 3 550 zł brutto, a zastępca kierownika sklepu 4 100 zł brutto miesięcznie.

 

Czy zdaniem Pani Minister wartość nauczyciela, z wyższym wykształceniem, jest na rynku pracy o blisko 11 500 zł rocznie mniejsza niż kasjera - sprzedawcy - oboje rozpoczynający pracę?

 

Czy nauczyciel dyplomowany, z wyższym wykształceniem, z tytułem magistra i trzydziestoletnim stażem pracy winien otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze rocznie o ponad 11 000 zł niższe od zastępcy kierownika sklepu, od którego nie wymaga się wyższego wykształcenia i nie odpowiada on za powierzone jego opiece dzieci?

 

Powie Pani Minister, że nauczyciele mają cały szereg przywilejów. Nieprawda! Nauczyciele nigdy nie mieli przywilejów. Mieli prawa, ale i tych ich państwo polskie pozbawiło. Ostatnio 1 stycznia 2018 roku. Jedyne co pozostało, to dodatek wiejski i zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, choć i te pewnie niedługo zostaną nam zabrane.

 

Poniższa tabela ilustruje ofertę „Biedronki” dla magazyniera i ofertę, a raczej jej brak, dla nauczyciela.

 

tabela AK

 

Wyżej opisałem warunki zatrudnienia u portugalskiego pracodawcy. Jeszcze lepsze warunki mają pracownicy zatrudnieni w niemieckim „Lidlu”. Dla przykładu wynagrodzenie menadżera sklepu dla osób rozpoczynających pracę na tym stanowisku wynosi aż 4 400 zł - 5 000 zł brutto. Po roku wzrost wynagrodzenia jest gwarantowany i kształtuje się na poziomie 5 000 zł - 5 500 zł brutto, a po 2 latach 6 300 zł – 6 800 zł brutto. Nauczyciel po 2 latach pracy i zdaniu egzaminu będzie miał szansę, od 1 kwietnia 2018 roku, na 2 487 zł brutto (dzisiaj otrzymuje 2 294 zł brutto).

 

Co na to polski pracodawca, co na to polski rząd, co na to polski minister edukacji?

 

Szanowna Pani Minister!
Waloryzacja wynagrodzeń nauczycieli w roku 2017 (od 20 zł do 40 zł brutto) nie rekompensowała tak naprawdę niczego. Zapowiadana podwyżka, od 1 kwietnia 2018 roku, odbędzie się kosztem obowiązujących jeszcze w 2017 roku dodatków. Usprawiedliwieniem dla niskich kwot podwyżki ma być brak pieniędzy w budżecie państwa, a jednak dla lekarzy znaleziono dodatkowe dwa miliardy zł.

 

Dlaczego nie zabezpieczono w budżecie państwa pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, na godne tego zawodu wynagrodzenia? Bo Pani nawet nie starała się o te środki? Od początku założyła Pani, że wzrost wynagrodzeń nauczyciele sfinansują sobie sami, z już otrzymywanych wynagrodzeń z dodatkami. Stąd likwidacja, już w 2018 roku zasiłku na zagospodarowanie (5,6 mln zł oszczędności rocznie), dodatku mieszkaniowego (129 mln zł oszczędności rocznie). Stąd zmiana sposobu finansowania szkół dla dorosłych (ok. 200 mln zł oszczędności rocznie), zmiany w zasadach udzielania urlopów dla poratowania zdrowia (137 mln zł wydane mniej każdego roku).

 

I co najważniejsze – zmiany w systemie awansu zawodowego nauczycieli. Tu planuje Pani oszczędności na poziomie bliskim jednego miliarda zł rocznie. Powyższe dane pochodzą z Oceny skutków regulacji (OSR) – rządowego dokumentu załączonego do projektu ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, ustawy która tylnymi drzwiami wprowadziła zmiany w nauczycielskiej konstytucji – ustawie Karta Nauczyciela, pozbawiając nauczycieli wielu dotychczasowych praw.

 

Jak wyobraża sobie Pani życie nauczyciela, który na przeżycie miesiąca, na wszystkie opłaty związane z mieszkaniem, ubraniem i jedzeniem dostanie, po podwyżce, 1 751 zł netto. Jak z tej kwoty opłacić doskonalenie zawodowe, uczestnictwo w życiu kulturalnym i społecznym – elementami niezbędnymi dla rozwoju osobowego nauczyciela.

 

Wynagrodzenie nauczyciela zaczynającego karierę zawodową na zaproponowanym poziomie uwłacza godności tego zawodu. Uwłaczające jest też wynagrodzenie zasadnicze profesora oświaty na poziomie sprzedawcy w hipermarkecie.

 

Liczę na odpowiedzi na zadane wyżej pytania. Dedykuję też słowa Elizy Orzeszkowej: Szacunek oddany klasie nauczycielskiej jest miarą oświaty narodu, bo im więcej naród jest oświecony, tym wyżej ceni tych, którzy mu światło przynoszą. Tego szacunku ze strony rządzących nie doświadczamy.

 

Andrzej Kupczak - nauczyciel z Oławy

ZałącznikWielkość
tabela - list Andrzeja Kupczaka.jpg279.96 KB
list Andrzeja Kupczaka1.jpg754.19 KB
list Andrzeja Kupczaka2.jpg725.52 KB